sobota, 23 lutego 2013

dlaczego ćwiczenia fizyczne są tak ważne?



W zdrowym ciele zdrowy duch. To jest fakt i chyba nikt nie zaprzeczy.  Naukowcy dowodzą, ze umysł włada  materią.  To dlaczego to nasze ciało ( materia) choruje. Przecież moglibyśmy nakazać ciału, naszym   umysłem  - masz być zdrowe i już !  TYlko nie wiadomo gdzie jest ten umysł, a przecież  mozg też jest cialem.
 Czyli jakas sila  "wyzsza "  musiałaby  pokierowac najpierw mozgiem :D   siła wyższa -  Duch za pomocą  mowy, a obrazowo, to co jest bardziej dla nas uchwytne, to wyobraźnia a za pomoca wizualizacji możemy naprawde wiele. Wyobraźnia jest bez granic:)
Są dwa kaierunki w ktorych sie poruszamy, czyli sa dwie motywacje, ktore nas popychają do działania. Dązenie do szczęścia, przyjemności, radości i dążenie do unikania bólu.  Czyli krotko mówiac , gdybyśmy byli robaczkiem to poruszalibyśmy się do i od...:D zresztą tak sie tez poruszamy, tylko my  mamy swiadomość, ktora to wie i uczy się w ktorą stronę iść. Czasami nam sie wydaje, ze idziemy nie ta droga :)
Nierzadko i tak mamy problemy z wyborem  - im więcej informacji tym trudniej wybrać - im wiecej towaru ( laptopów, butów, mebli itp.) tym trudniej wybrać. Im większe  powodzenie tym trudniej wybrać dziewczynę czy chłopaka. Nawet proces wybierania jest stresem bo wywoluje napiącia. Problemem nie jest jednak sam stres bo, gdy przebiega  to według reguły                                                    stres -napiecie- odreagowanie - jest wszystko ok.
Problem jest wtedy kiedy przebiega to według schematu stres - napięcie - 
W czasie stresu krew  "odpływa" ze środka ( narzady wewnętrzne) i zasila mieśnie szkieletowe     i  kości rąk i nóg, aby  przygotowac nasze do ciało do walki albo do ucieczki.  WE wspolczesnym  czasach przewaznie  nigdzie nie uciekamy ani nie walczymy poprzez przyłożenie  komuś np. w twarz albo w brzuch. Jesteśmy zbyt dobrze wychani i złości nie zamieniamy oid razu w zewnątrzną agresję - tylko dusimy ją w sobie - znowu stres :) 
Dlatego, aby kres znowu zasilała  narzady wewnętrzne nalezy poćwiczyć rekami i nogami, aby one zużyły tą enbergię, ktor ą dostały na radzenie sobie ze stresem. W czasie silnego stresu - mozna nawet wrzeszczec i biegać i się trzepać- najlepiei , jak nas nie widzi bo moglibyśmy zosrtać uznani za wariata. 
Ponieważ naturalnym stanem jest zdrowie, a nie choroba, to dlatego  organizm dąży  do zdrowia. Choroba powstaje  najczęściej z powodu skumulowanego napięcia w organiźmie.  Napięcie blokuje prawidłowy przepływ energii. Napięcie powstaje w zwiazku ze stresem.  
 Stres jest zjawiskiem również normalnym ponieważ w tym czasie organizm adaptuje się              ( przystosowywuje sie ) do nowych warunków. Stres  powstaje we  wszystkich sferach,  jest stres fizyczny, emocjonalny i mentalny ( psychiczny), to wyznacza równiez kierunek leczenia np. na stres emocjonalny fizyczne metody mogą być niewystarczajace. W procesie leczenia działa na nas najczęściej ta metoda, w którą wierzymy

sfery fizyczna - ziola, lekarstwa, dieta, suplementy, chirurgia, masaże, ćwiczenia fizyczne, głębokie oddychanie, leawatywy, płukanie okrężnicy itp.

emocjonalna - uczucie, uwaga, śmiech i  jeszcze raz smiech , śmiech nieuwarnkowany,  zabawa, uwolnienie gniewu, przebaczenie, muzyka, aromaty,barwy, itp

mentalna - placebo, hipnoza, autohipnoza, rozmowa kierowana ,wyobraźnia, wizualizacje, pozytywne myslenie, afirmacje, medytacje, terapia itp

duchowa - piramidy, kryształy, oczyszczanie aury, terapeutyczny dotyk, homeopatia, modlitwa,,  kinezjologia, telepatia, akupunktura, akupresura, wiara.

Ćwiczenia fizyczne są jak fundmanet  dla domu tzn. dla ciała. W końcu nasze ciało jest domem dla duszy. 







piątek, 22 lutego 2013

Jak zwiększyć energię ?


Często słyszę od innych - brak mi energii, nie mam energii - czasami sama też tego doświadczam. Współczesne życie wymaga od nas dużo energii.Wszystko, co robimy - ubieranie się , pływanie , praca , rozrywka  itp. wykonujemy poprzez  nasze ciało, a umysł tym kieruje , czyli pracuje tez mózg jako ciało.   Jak czujemy w ciele energię, to mamy dobre samopoczucie , większą radość i chęć do wszystkiego. Przecież o to chodzi. Natomiast ciało bez energii jest ciałem zestresowanym i napiętym- dlatego należy go " rozbujać " rozluźnić.  Gąbka nasączona wodą jest twarda - wyciśnięta  jest leciutka. Własnie tak należy sie wycisnąć :) np. wibrując wszystkimi mięśniami i całym  ciałem. 
Dobra wiadomość jest taka, że możemy  energię sobie sami  zwiększyć.  Można łykać suplementy i  "dopalacze" działając w sposób okrężny,  ale można też ją wytworzyć w ciele na inne lepsze  sposoby czyli poprzez ruch albo medytację.   Medytację ćwiczę od niedawna i to  trochę wyższa szkoła jazdy. Opiszę innym razem, jak się zabrać do  niej.
 Często potrzebuję  energii na już, gdy np. w pracy czuje ze padam na "pysk".  A przecież też nie ma warunków  na medytację. Wobec tego  wypracowałam sobie  coś takiego, co było najłatwiejsze dla mnie i dostępne na już. Można to zrobić nawet siedząc przy biurku, ale lepiej wstać i telepać całym ciałem  wprawiając go w coraz silniejsze wibracje począwszy od nóg poprzez biodra , ręce , głowę - cale ciało musi wibrować. Na początku można odczuwać sztywność , ale chodzi o to, aby jak najbardziej się temu poddać, wyobrażając  sobie  że jesteśmy, jak z gumy albo z lekkiego  sypkiego piasku. Wystarczy nawet minuta, aby efekt  w ciele odczuć natychmiast.  Zresztą sami możecie sprawdzić, jak to zadziała.  Nazywam to nastawianiem się na odpowiednią częstotliwość:)
A czemu działa to tak relaksująco i wzmacniająco ?
Bo , gdy pocieramy  ręka o rękę, to wytwarza się energia cieplna - tak samo z naszym ciałem-  wprawiając  go w ruch,  rozpuszczamy napięcia   błyskawicznie, a ciało zostaje zrelaksowane poprzez przepływ energii  kinetycznej po całym ciele. A  może jakiejś innej energii ?




sobota, 9 lutego 2013

Depresja brzmi groźnie, ale ważne , ze mija .


Depresje może wywołać - poczucie  żalu, strata bliskiej osoby, przewlekły stres, uraz mózgu, udar mózgu, ekspozycja na substancje toksyczne, nadużywanie substancji psychoaktywnych, niedoczynność tarczycy, przebyte zapalenie płuc lub zawal serca, niedokrwistość, leczenie przeciwnowotworowe, schorzenia  wątroby, schorzenia nerek, nowotwór trzustki.
Depresje może spowodować obniżona aktywność mózgu albo uogólniona, nadmierna aktywność.
Może  ją wywołać nadmierna aktywność przedniej części zakrętu obręczy ( rodzaj depresji cechującej się skłonnością do zmartwień)  oraz nasilona aktywność głębokich struktur układu limbicznego - rodzaj depresji ze smutkiem poczuciem beznadziejności  albo kombinacja tych zaburzeń łącznie z innymi problemami.
Zaburzenia lękowe i depresyjne są kombinacją szeregu nakładających się  na siebie zaburzeń- dlatego występuje duża trudność w  aspekcie utrafienia leków w indywidualnych sprawach.  Każda osoba wymaga indywidualnego podejścia terapeutycznego.  Autor książki „ Zadbaj o mózg” D.Amen  krytykuje uproszczone podejście diagnostyczne na podstawie DSM, które zaburzenia opisuje jako jednorodne, a tymczasem  te kryteria  nie wychwytują złożoności problemu. Bardzo odpowiada mi podejście autora ponieważ wielokrotnie  nie można postawić  jednoznacznej diagnozy w oparciu o kryteria DSM.  Psychika i umysł człowieka   jest bardzo skomplikowany i ciężko go  poszufladkować w odpowiednie przegródki. Kryteria i diagnozy są bardziej potrzebne dla ustalenia leków. Jednak dobór farmakologiczny czasami odbywa się na zasadzie prób i błędów, co dla mózgu  nie  jest wesołe. Poza tym nie wiadomo czy mózg i umysł  to to samo. Dobre są też  odpowiednie suplementy.  Uważam, ze najgorszy jest stan kiedy następuje uzależnienie od leków i wierzy się tylko w lek, który nie zawsze pomaga a zapomina się o sile swojego umysłu i o tym, ze organizm dąży do zdrowia. Procesy myślowe mają kolosalny wpływ na procesy zdrowienia i wychodzenia w depresji.  Wyjście   z depresji  to jak  przejście przez tunel ze strachami na przepiękną  łąkę.
Zwiększona aktywność układu limbicznego ( ośrodki snu i apetytu) może wynikać z niedoboru neuroprzekaźników noradrenaliny, dopaminy lub serotoniny.
objawy depresji - trudności z koncentracją w pracy, wieczne zmęczenie , zaburzenia snu, znaczne osłabienie popędu  seksualnego, wybuchy płaczu, spadek zainteresowania spędzaniem czasu   z rodziną, , myśli samobójcze,
Bardzo mało osób zgłasza się z depresją czy w ogóle poszukuje pomocy.

lista objawów które związane są z depresja :

1.smutny, melancholijny nastrój  lub bardzo ponury.
2.obniżona energia, częste zmęczenie
3.niemożność odczuwania przyjemności podczas zazwyczaj przyjemnych zajęć
4. drażliwość
5. słaba koncentracja, łatwe rozpraszanie się, osłabiona pamięć
6. myśli samobójcze, poczucie bezsensu
7. poczucie beznadziejności, winy, bezwartościowości, bezsilności
8. zmiany   w zakresie wzorca snu -  albo bezsenność, budzenie się, albo nadmierna senność
9. znaczny spadek apetytu albo jego wzrost
10. wycofanie się z relacji społecznych
11. obniżone poczucie własnej wartości


Warto zwrócić uwagę na swoich bliskich bo czasami to nie lenistwo sprawia, ze człowiek się zmienia, ze nic mu się nie chce. Zawsze trzeba  się zainteresować człowiekiem, który zaczyna unikać kontaktu  i „ chowa” się w sobie.
Takie słowa, jak weź się w  garść albo musisz sobie sam poradzić  są w istocie znęcaniem  się nad osobą, która cierpi.  Gdyby mogła to wzięłaby się w garść.
Osobie z depresją niezbędna jest pomoc. Specjalista może dostosować taki rodzaj terapii, aby był jak najbardziej skuteczny.  Sama relacja terapeutyczna jest już w jakimś sensie uzdrawiająca  ponieważ  osoba z depresją czuje się  wtedy rozumiana.  Przecież pragnieniem każdego człowieka jest poczucie bycia zrozumianym, jak tez    byciem  szczerym z samym sobą  oraz w relacjach.    


jaki jest mózg?


opracowane na podstawie Daniel G.Amen " Zadbaj o mózg"

Zazwyczaj dbamy o  serce, wątrobę, żołądek itp. Tymczasem zapominamy  o mózgu - to tak jakby mózgowi nie wypadałoby zadbać o samego siebie :))  Mozg tak jak inne narządy wewnętrzne albo ogólnie mówiąc  CIAŁO  wymaga dbałości.  Musi być odżywiony i dotleniony. Służy nam dobrze  jeżeli jest w nim dobry poziom "aktywacji " Tymczasem potrafimy zaśmiecać  mózg kofeiną, nikotyną, alkoholem, narkotykami. Przepracowujemy się, niedosypiany, narzucamy sobie tempo, zamartwiamy się, nakręcamy się myślami. Tymczasem wszystko zaczyna się w głowie - nauka, relacje z ludźmi, miłość, praca zawodowa, rozrywka itp. Jeżeli mózg prawidłowo funkcjonuje to my również. Mozg określa też  naszą skuteczność. Na dodatek mozg pracuje dla nas cały czas, nawet w nocy mocniej :))) To nie jest tak, ze wykorzystujemy tylko 10 % naszego mózgu bo to oznaczałoby, ze 90 % mózgu nie pracuje. Chodzi o to, ze mozemy bardziej wykorzystać mozg tworząc połączenia pomiędzy neuronami bo przecież jego możliwości sa ogromne.
Mozg ludzki jest najbardziej skomplikowanym narządem we wszechświecie. Składa się z około 100 miliardów neuronów ( komórki mózgowe) . Żeby zobrazować ogrom, to można  porównać  go do   liczby gwiazd  Drogi Mlecznej.  Do tego dochodzą biliony komórek pomocniczych zwanych komórkami glejowymi. Każdy neuron jest połączony z innymi poprzez 40 tys. oddzielnych połączeń międzykomórkowych zwanych SYNAPSAMI. Pomnóżmy 100 miliardów przez 40 tys. synaps to daje  tak ogromną  ilość, ze jest to poza nasza wyobraźnią.
Fragment tkanki mózgowej wielkości ziarenka piasku zawiera 100tys. neuronów i miliard  " rozmawiających "  ze sobą synaps.  Niesamowite!!
W dzieciństwie tworzą się pierwsze połączenia- przysłowie czego Jaś się nie nauczył to Jan nie umie - jest bardzo trafne.  " gdy czegoś nie używasz to tracisz to "
 Do 25 roku życia  mózg stale się rozwija, a właściwie wykonawcze ośrodki w mózgu. Jest proces mielinizacji.  Po tym też okresie wzrasta nasza dojrzałość, a jednocześnie zaczyna się proces "zmniejszania" mózgu.
Niektóre badania podają, ze mozg mężczyzny szybciej się  kurczy , jak mózg kobiety. Czemu ? nie wiadomo.
Mozg funkcjonuje dzięki glukozie i tlenowi. Sprawne działanie mózgu zależy od jego stymulacji. Najlepsze źródła stymulacji dla mózgu to  ćwiczenia fizyczne,ćwiczenia umysłowe oraz więzi społeczne.

Mozg w 80 % składa się z wody i jest  konsystencji , która można przyrównać do miękkiego masła. Tylko mozgi z formaliny wyglądają na sztywne i twarde. Ten miękki mózg chroni czaszka. Czaszka od środka ma  wiele grzebieni kostnych, a niektóre są ostre jak nóż. Mózg pływa w płynie mózgowo-rdzeniowym.  Płyn ten pomaga chronić mozg przed urazami.   Autor nie wyjaśnia  po co w czaszce takie ostre  grzebienie.   Wszelkie wstrząśnienia dla mózgu są niebezpieczne, ale tez mozg ma rezerwy i trzeba naprawdę poważnego urazu , aby zakłócić jego funkcjonowanie.
W uproszczeniu ze względu na  pełnione funkcje mózg można podzielić na 4 główne płaty

1. czołowy        -         przezorność  i ocena sytuacji
2. skroniowy     -        pamięć  i stabilność nastroju
3. ciemieniowy  -        przetwarzanie sygnałów czuciowych i poczucie kierunku
4. potyliczny     -        przetwarzanie sygnałów wzrokowych

oraz  struktury w głębokich partiach mózgu: 

przednia część  zakrętu obręczy    -  " dźwignia zmiany biegów" nadmierna aktywność w tym obszarze odpowiada  za zaburzenia obsesyjno-kompulsywne , zaburzenia odżywiania, uzależnienia i zaburzenia opozycyjno-buntownicze. ( występuje tu problem przenoszenia uwagi) występuje także skłonność do pielęgnowania żalów z przeszłości, pielęgnowanie  dawnych krzywd, nadmierne martwienie się,brak elastyczności poznawczej, sztywność w działaniu. Często wynika to z niedoboru serotoniny


zwoje podstawy mózgu  - ośrodek lęku, integrują uczucie, myśli, ruch,  obniżona aktywność wywołuje drżenie ( choroba Parkinsona)  zbyt duza aktywność to lęk, wzmożone napięcie mięśniowe, bóle głowy.  Z podwyższona aktywnością tych struktur występuje trudność w zrelaksowaniu się i skłonność do przepracowywania się. Kiedy zbyt niska aktywacja to  brak napędu życiowego, uwagi i motywacji.
Podwyższona aktywność często wynika z  niedoboru neuroprzekaźnika GABA ( kwas gamma -amino masłowy)

głębokie struktury układu limbicznego  - ośrodek emocji -nadmierna aktywacja wiąże się ze spadkiem motywacji i popędu, często  obserwowanym w depresji. Zawiaduje cyklami snu i apetytu, bierze udział w ksztaltowaniu wiezi międzyludzkich  i związków społecznych. Przetwarzają sygnały węchowe.

móżdżek  zawiera 50 % neuronów  zawartych w mózgu ponieważ bierze udział w regulacji szybkości przetwarzania danych. Uczestniczy też w koordynacji procesów myślowych , czyli dostosowuje szybkość reakcji poznawczych i emocjonalnych. Bierze udział w przystosowaniu się  do stresujących sytuacji, a także umożliwia szybkie reakcje podczas uprawiania sportu.
Przy problemach z możdzkiem  występują problemy z koordynacją fizyczną. Co ciekawe nic nie wiadomo o tym, jakie leki  mogą zadziałać na móżdżek.

Ale najważniejsza rzecz  dla  utrzymania higieny psychicznej czy powrotu do zdrowia. Nasze myśli mają ogromny wpływ na poziom aktywacji w mózgu.  Myśli są informacją, które wpływają na każdą komórkę w ciele. Ponadto mamy jedność psychofizyczną i jedno na drugie wpływa - umysł na ciało i ciało na umysł. 

Autor zeskanował mozg osoby, która medytowała  nad przyjemnymi  chwilami, które były obecne w  jej  życiu oraz przejawiała wdzięczność  wobec tych chwil - po jakimś czasie  ta sama osoba myślała o wszystkich nieprzyjemnych  chwilach i zmartwieniach...i tez jej mozg został  zeskanowany.
 Zeskanowane obrazy różniły się znacznie  pomiędzy sobą.  Skan - "nieprzyjemne obrazy"  - w nim   spadła aktywność móżdżku  i lewego płata skroniowego - a to wiąże się z mniejszą  kontrolą ruchów i myśli - i trudniej potem  wyjść z takiego stanu......wniosek - negatywne wzorce myślowe wywołują negatywne zmiany w mózgu.  Myślenie ma wpływ na  poziom aktywacji w mózgu.  Ponieważ myśli mają wpływ na naszą wew. rzeczywistość wobec tego możemy na nią wpływać. W związku z tym bardzo ważne jest jakie mamy nawyki myślowe i co mamy zakorzenione w umyśle. 

W związku z tym obowiązują pewne zasady w zdrowiu psychicznym, a także w realizowaniu celów czy osiąganiu sukcesów.

1. Ustalić fakty , zebrać dokładne informacje, a nie tylko opierać się na przeczuciach czy domysłach.
2. Kiedy myślimy  mozg uwalnia substancje chemiczne  - zdrowe  czy pozytywne myśli uwalniają się substancje, które zapewniają dobry nastrój, jak również zdrowie.
3 Gimnastykować mózg  poprzez ćwiczenia fizyczne i umysłowe.
4. Zadbać o prawidłowe odżywianie i wypoczynek.
5. Przypominać sobie jak najczęściej  sytuacje, które były dla nas przyjemne.
6. Jeżeli mamy z tym trudności to może warto rozprawić  się z demonami  przeszłości.
7. Co jakiś czas łykać tran ( bardzo zdrowy !) oraz potrzebne suplementy ponieważ w dobie przetworzonej żywności jest to niezbędne. 



poniedziałek, 4 lutego 2013

Czy jesteś zazdrosny?


Czym zajęty jest nasz umysł, gdy dyskutujemy z innymi?
 Gdy przebywamy z innymi?
Zajęty jest naszymi ocenami, nasz umysł ciągle ocenia i nadaje znaczenie. Taka postawa towarzyszy nam niemalże w każdej sytuacji.  Jakże często myślimy < to ja mam  rację , a on/ona się myli.>< Nie, no on gada jakieś głupoty….o czym on w ogóle mówi?><  To ja mam rację…>
 Jesteśmy przywiązani do swoich ocen, do swoich myśli, często uznajac je jako jedyne i słuszne. 
Czasami jesteśmy tak mocno skoncentrowani na tym, co  sami myślimy, ze mamy problem ze słuchaniem tego, co słyszymy.  To jedna ze  spraw, która utrudnia nam potem komunikowanie się  z  innymi.  Taki wewnętrzny dialog sprawia , ze  kontakt i zrozumienie drugiej osoby jest trudne. Może dlatego jest tak wiele konfliktów pomiędzy ludźmi ?
Taka oceniająca postawa sprawia też, ze nie zbieramy faktów tylko bazujemy na naszych wizjach i domysłach, np. nie przyjmujemy ich do wiadomości, a budujemy  w głowie swoje oceny. Czasami wychodzi niezły  scenariusz.  Ba!  czasami  możemy sie tak nakręcić, ze potem się wkurzamy albo zazdrościmy z powodu scenariusza, jaki mamy w głowie. Tymczasem on z faktami ma niewiele wspólnego.   Zazdrość  to coś co nam przeszkadza, co nas uwiera, co sprawia, ze nie czujemy się szczęśliwi. Choćby z tego względu warto przyjrzeć się  swojej zazdrości i dla swojego dobra pozbyć się  jej.

Czu zazdrość możemy nazwać przeszkadzającą emocją ?

pewnie tak, jeżeli nam , albo naszym bliskim przeszkadzają  jej skutki.  Jak widać tu należy tez dokonać oceny – chcemy czuć  zazdrość ? czy wolimy się jej pozbyć?  Dokonujemy w ten sposób nie tylko oceny, ale tez podejmujemy decyzję pozbycia się  lub  borykania się z  nią. Jeżeli  ktoś cierpi z powodu zazdrości  to  potrzebny jest proces do  wyzbycia się jej, czyli jest to rozłożone w czasie. Co to właściwie jest zazdrość ? bo skoro  się pojawia, to może ona jest potrzebna ? Na pewno nie możemy się czuć winni z powodu odczuwania zazdrości. 
Czy zazdrość jest stanem umysłu ? oczywiście , na dodatek, gdy dopada to tracimy kontrolę nad swoim zachowaniem i  możemy nagadać „głupot”  albo coś zrobić pod jej wpływem…np. coś złego.  Impuls zadziała, a potem ponosi sie konsekwencje tego.  W skrajnej formie dochodzi nawet do zabójstwa pod jej wpływem.
Nie  jesteśmy wyjątkami. Zazdrość  niemal odczuwa każdy człowiek – różnica jest w stopniu  jej nasilenia. Są też zapewne ludzi, którzy   pozbyli tego ciężkiego uczucia.
Można wprowadzić jeszcze rozróżnienie zazdrość i zawiść.

Co to jest zazdrość ?

To nieprzyjemny stan, który uwiera  NAS , w stosunku do innych ludzi i dotyczy ich sukcesów, stanu posiadania, wiedzy, szczęścia, urody itp. Wynika najczęściej z porównywania się z innymi i związany jest z oceną siebie i oceną  innych ludzi. 
Krótko mówiąc nam jest źle i nieprzyjemnie , że inni mają, ze inni wiedzą, ze osiągają sukces, ze są przystojni, bogaci   itp.
No i czego to umysł nie wymyśli ?  męczyć się z powodu tego, ze inni mają …czy to nie jest zabawne?  Z boku brzmi to zabawnie, ale jak  ktoś się męczy z takim uczuciem to pewnie zabawnie mu nie jest.
Zdrowa zazdrość może być w takim przypadku  też emocją, która nakręca  na rywalizacje…on ma,  to my też możemy mieć …w rezultacie  może popychać nas do zdrowej rywalizacji, a to przecież nie zaszkodzi ani sąsiadowi ani  mi.  Gorzej, gdy na arenę wkracza zawiść, która paraliżuje działanie, która tak boli, ze nie jesteśmy nawet wzbudzić w sobie rywalizacji, ze my też chcemy. Gdy  do działania pobudza mieszanka zazdrości, zawiści  to wydatkowanie energii na działanie jest tak silne, ze bardzo osłabia. Oczywiście  „rywalizacja „  nie wynika tylko  z zazdrości. Wynikać może z samej radości działania czy innej potrzeby.
Odczuwanie zazdrości jest związane z naszą samooceną, oceniamy się dobrze czy źle ?  wierzymy w siebie ?  czy nie wierzymy ? uważamy się za lepszych czy za gorszych ? Aby przyjrzeć się swojej zazdrości , aby nam pomagała a nie przeszkadzała to   warto  poznać siebie- jak siebie samego oceniam ?
Czasami  wystarczy świadomość, ze za bardzo skupiamy się na swoich słabych stronach, a nie doceniamy w sobie mocnych stron. Czasami tak zafiksujemy się na jednej  swoje  cesze, ze nie dostrzegamy innych  aspektów. Np. skupiamy się na swojej wadze tak mocno, ze wszystko jest temu podporządkowane. Albo skupiamy się na jakiejś wadzie ( np. brak systematyczności) ze zapominamy o całej masie świetnych cech w sobie.  Albo tak przywiązujemy się do stanu posiadania, ze każdy  łącznie  z samym sobą ten  kto ma  mniej pieniędzy jest nikim.   Ważne, abyśmy sobie uświadomili swoje własne wartości – czyli to , co jest dla nas  w życiu ważne…
Zawiść  to już żądza – to  skupienie się na swoim braku z  odczuwaniem  w świadomości męki, ze ktoś  inny to ma.   W odczuwaniu zawiści jest życzenie, aby ten inny został tego pozbawiony, nie miał tego. Może to wiąże się z  taką cechą , jak zachłanność ? z rozbujanym ego ? ja chcę mieć, a inni nie muszą ..
Dla własnego zdrowia przydałoby się, abyśmy rozpoznali, w którym  miejscu w swoim ciele odczuwamy  zazdrość albo zawiść, aby jak najczęściej te miejsce rozluźniać.

Jakie myślenie  czy myśli  przyczyniają, się  do odczuwania zazdrości?
Czasami im większy siedzi w nas perfekcjonizm tym większe odczuwanie zazdrości.  Np. myślimy , ze tylko my jesteśmy w stanie  to zrobić dobrze…
odczuwamy zazdrość , gdy inni to robią, albo gdy zrobią inaczej.
Jeżeli myślimy o sobie, ze jesteśmy kimś wyjątkowo szczególnym i  to my bardziej na to zasługujemy niż inni.

Lekiem na zazdrość jest  uświadomienie sobie  JA  i TY …..wspaniale wyjaśnia to buddyzm…
”musimy zdać sobie z niego sprawę i postrzegać wszystkich jako równych. Wszyscy mamy te same podstawowe zdolności — w tym sensie, że wszyscy mamy naturę Buddy. (  mój dopisek- człowieka doskonałego) Wszyscy chcemy być szczęśliwi i odnieść sukces, a nie być nieszczęśliwi i ponieść porażkę .  I wszyscy mamy to samo prawo do szczęścia i powodzenia, to samo prawo do unikania cierpienia i porażki. Pod tym względem niczym się nie różnimy. Buddyzm naucza także miłości — życzenia szczęścia wszystkim bez wyjątku.”

Oczywiście o tym tez mówi współczesna psychologia.  Do takiego podejścia należy tez dojrzeć.  Arogancja wobec innych, ze nie mają lub poczucie bycia gorszym, ze my nie mamy do niczego nie prowadzi …ups…. tzn  prowadzi, ale tylko do fatalnego  samopoczucia.
Tylko to wcale nie jest takie łatwe cieszyć się z tego, ze  inni mają, jak od najwcześniejszych lat wprowadzana jest rywalizacja, ocenianie i szanowanie tego kto ma pieniądze.  Najbogatszych ludzi na świecie stawia się na  świeczniku. Dawna rywalizacja sportowa  została zastąpiona  przemysłem sportowym.  Samo bycie , oddychanie nie   jest obecnie w  cenie.  Drapieżne życie, drapieżne reklamy, tempo życia  to wszystko przyczynia się również do naszego samopoczucia, do rywalizacji i do pościgu.  Nieprzystosowani czy nie potrafiący zarobić spychani są   na margines społecznego funkcjonowania.
My  obrażamy  się , jeden przez drugiego chce pokazać, ze jest lepszy.  W filozofii tybetańskiej, gdy ktoś umniejsza innym,  jest to uznane za naganne.
U nas wystarczy posłuchać polityków i poziomu ich argumentacji, jak kopią  siebie nawzajem. Nagłówki w gazecie czy w internecie muszą być szokujące.
Czy  w takim  świecie okazywać miłość, radość,   a nie zazdrość opłaca się ?
Myślę, ze każdy zna odpowiedź   ponieważ, jak  doświadcza  radości czuje się wspaniale, a jak   doświadczenia  zazdrości to męczy się.  
Myślę, że  w tak drapieżnym świecie tym bardziej dla równowagi  należy rozwijać w sobie lekkie uczucia , a pozbywać się zazdrości.

O zazdrości w związku, w  miłości  innym  razem..






sobota, 2 lutego 2013

Czy pamiętasz, aby się śmiać ?


Czy wiecie, ze są terapie śmiechem ?  A wszystko zaczęło się od tego, ze ktoś chory zamknął się na tydzień z komediami, oglądał i się śmiał....ile wlezie....tak sobie pobudził  układ immunologiczny, ze wyzdrowiał. 
Terapie polegają na tym, ze zbiera się grupa i zaczynają się śmiać..nie muszą mieć z czego ..jest to  śmiech dla śmiechu, nieuwarunkowany...pamiętam jak byłam na kursie z metody Simontona i Pan Mariusz Wirga prowadzący wprowadził element śmiechu do szkolenia.  Wieczorem z koleżankami powtórzyłyśmy to i  było fantastycznie. 
Bogactwo dostępu do śmiechu mamy niereglamentowane i poza tym kto choremu,  nieszczęśliwemu, biednemu zabroni się śmiać ?   dowcip  w tym ze,  aby cieszyć się,   nie musimy czekać na powód czy okazję ... po prostu się pośmiać tak dla zdrowia :))))





czwartek, 31 stycznia 2013

Zimbardo - paradoks czasu


Lubię prace tego psychologa. Pewnie dlatego, że zainteresowany jest w dużej mierze indywidualnością człowieka i jego rozwojem duchowym. Bardzo często powołuje się na Dalajlamę. W książkach i w pracach naukowych  widać też jego własny rozwój osobisty.  
W swojej książce ,, paradoks czasu,, powołuje się na badania psychologów, którzy obalają poglądy Freuda jakoby przeszłość determinowała osobowość i problemy człowieka dorosłego. Zgadzam się z tym całkowicie. To nie przeszłość determinuje człowieka , tylko NASTAWIENIE wobec tych wydarzeń z przeszłości ma większe znaczenie niż samo wydarzenia. Chociaż sam Zimbardo o tym nie pisze, to można się zorientować, że proponuje techniki NLP tyle, że nie wprost. On nazywa to zmianą nastawienia wobec przeszłości, a NLP  nazywa to zmianą historii osobistej.  Nie pisze o Hunie, ale można zauważyć, że  wprowadza wdzięczność   do pracy nad sobą czyli kluczowe zagadnienia z huny. 
Straszne jest to wtedy kiedy sami psycholodzy wmawiają człowiekowi , że jak przeżył pewne wydarzenia, to teraz jego życie będzie kalekie, a on sam nieszczęśliwy. 
Zanim sięgnęłam po tą książkę od dawna  czułam, że  należy równoważyć  przeszłość , teraźniejszość i przyszłość, również  w  aspekcie własnego hedonizmu.  Myślę, ze wielu z nas  nieświadomie w swoim własnym, umyśle robi to..   i oscyluje pomiędzy myśleniem o przeszłości czy zamartwianiem się o przyszłość.

Wyczytałam ciekawą rzecz, że freudowskie id  to pierwotnie było es czyli niemiecki zaimek oznaczający ono. To angielscy tłumacze zamiast ,,it,, zrobili z tego łacińskie id. Id  zarządzane jest  przez odziedziczoną  popędową  przeszłość  oraz  przez ,, zasadę przyjemności,,
 Konkurencyjne cele  -ego  i  id prowadza do konfliktu.  To wypływa z tego, że   -ego  wyznaczone jest przez teraźniejsze ograniczenia społeczne. Jednym słowem otoczenia społeczne  ma na nas wpływ. Wszyscy znamy presję grupy. 
Zimbardo  obrazując id i ego powołuje się   na piosenkę Rolling Stones , że  ono ( Id ) może  odnaleźć zaspokojenie jedynie dzięki miłości  do osoby której pragnie,  podczas , gdy -ego  będzie zadowolone z miłości do osoby, z która jest. 
Zimbardo tez fajnie ukazuje , jak myślenie o przeszłości jest zdeterminowane dniem dzisiejszym, humorem, nastawieniem  czyli tym, jak się czujemy  dziś , gdy rekonstruujemy  swoje wspomnienia.  Powołuje się na świetne badanie E. Loftus - biegłego sądowego. Psycholog, która jest mniej znana, jednak jej eksperymenty dużo wniosły do wiedzy o umyśle.  Badanie dotyczy odtwarzania przez ludzi wspomnień  dotyczących wypadków.  Zadawane pytania ( a konkretnie użyte  SŁOWA)   mają również wpływ na spostrzeganie  i odtwarzanie.   Eksperyment za długi, aby tu przytaczać.  W każdym bądź razie ludzie przechowują   w pamięci tylko ogólne  wrażenia.  W procesie odtwarzania , gdy próbują podać szczegóły uzupełniają je o w oparciu o aktualne samopoczucie. Im  lepsze teraźniejsze samopoczucie tym mniej mroczna przeszłość.  Przy okazji tego eksperymentu, aczkolwiek to  nie było głównym celem wyszło, jak pytaniami sugerującymi można manipulować ludźmi, co skrzętnie wykorzystują prawnicy i specjaliści od  perswazji. 


Jerzy Vetulani

Polecam  artykuł Pana Jerzego Vetulani o marihuanie przy okazji  afery jaką rozplątują politycy wykorzystując śmierć nastolatka.  Sama nie palę marihuany  i nie polecam.  Natomiast myślę, ze w postaci czystej jest mniej groźna od alkoholu i papierosów.   Bardzo podobało mi się jego odważne stwierdzenie, ze im większe zakazy  tym większe zyski dla dilerów. Poruszył też groźny mit  funkcjonujący nawet wśród terapeutów  uzależnień - że trzeba sięgnąć  DNA , aby się dźwignąć.  Sama  wielokrotnie słyszałam, jak osoby uzależnione mówiły, ze widocznie jeszcze nie osiągnęłam swojego dna, aby się  dźwignąć.  Wszelkie mity i stereotypy są szkodliwe  dla nas, a czasami nawet wywołują  fobie  lub utrudniają powrót do równowagi.

 Przy okazji inne artykuły, które mnie osobiście bardzo urzekły o neuronach lustrzanych  oraz o tym, ze powstaje nowa dziedzina , jak neuroteologia







piątek, 25 stycznia 2013

czy udusić teściową ?


Prowadzę  też terapię z młodymi ludźmi którzy zaczynają swoją" przygodę " z małżeństwem czy z tworzeniem  swojej rodziny.  Proces odrywania  i odcinania pępowiny wbrew  pozorom potrafi zakłócić  wiele powstających związków.   Dzięki moim pacjentom odkrywam wiele ciekawych rzeczy, które wynikają z relacji międzyludzkich. Wspólnie  potem  kombinujemy, jak tu robić, aby było dobrze.  
Ostatnio wyszła taka sprawa- mąż odszedł od żony, rzekomo  z powodu kłótni i nieporozumień. Teraz okazuje się, ze chce znowu wrócić...
Musiałabym książkę napisać , aby dokładnie to opowiedzieć, ale  przedstawię wnioski, które mogą  przydać  się innym.  Przyczyną  nieporozumień były rodzinne plotki i brak umiejętności asertywnych. 
1. Na etapie chodzenie  w głowie mamy, ze to jest mama chłopaka albo mama dziewczyny i często uważamy, ze to fajna kobieta. 
2. Po ślubie wszystko się zmienia, nagle , jakby piorun strzelił - ta mama chłopaka/dziewczyny  przeistacza się   w naszej głowie  w  teściową ze wszystkimi  brzydkimi skojarzeniami i uogólnieniami, jakie mamy   w głowie  na temat  teściowych. 
3. Czy to mąż  czy to żona  często skarży się swojej mamie na partnera.  Niewinne uwagi lub całe opowieści.  Potem  para  się dogaduje, a  smród opowieści i zadra u danej matki zostaje i  pojawia się strach,   czy aby na pewno ta  dziewczyna/chłopak  jest dobra dla mojego dziecka. W głowie zaczynają rodzić się  obawy i nieświadomie  może zmieniać się nastawienie do synowej/ziecia
4. Czasami  wmieszają młodzi ludzie   oprócz matki, brata czy siostrę  i każdy ma coś do powiedzenia - a mąż albo żona przekazuje i powtarza, co kto powiedział - to jak zabawa w  głuchy telefon - wszystkie informacje  zostają  zniekształcone, a ludzie zaczynają się  kłócić przez pośredników i obrażać  się nawzajem. Nigdy nie wiadomo jakie są fakty i co kto naprawdę powiedział, a nieporozumień  jest coraz więcej. 

wnioski ?

Jeżeli dwoje ludzi  chce zgodnie ze sobą  ŻYĆ i  zgodnie  żyć  ze swoimi rodzinami, to muszą mieć świadomość , ze zaczynają tworzyć  swoją nową  rodzinę.   Jeżeli  chcą się pożalić na swojego partnera, to nigdy swojej - matce, ojcu , siostrze bratu ...ponieważ  ta rodzina zacznie  w efekcie źle nastawiać  się do  danej osoby. Nawet, jakby najbardziej starali się  ukryć, to i tak wyjdzie to  w komunikatach pozawerbalnych.  Nie można obgadywać swojej żony czy swojego męża do  innych.  Nie  można  zwracać uwagi  swojemu partnerowi przy  innych. Sam na sam wiele spraw i rozmów  należy  załatwić.   Oczywiście , jak idziemy do specjalisty to opowiadamy ile wlezie.....zobowiązany  jest do trzymania tajemnicy. 

jeszcze jest jedna bardzo ważna rzecz, tzw. ukryta lub przeniesiona złość...np. jesteśmy źli na partnera a odbije się to na teściowej bo np. uważamy, ze źle wychowala syna/córkę...o zniekształconej złości innym razem..



poniedziałek, 14 stycznia 2013

FOBIA SPOŁECZNA



Istotą fobii społecznej jest odczuwanie lęku , który utrudnia  sprawne działanie w sytuacjach społecznych. Lękowi towarzyszą myśli i przekonania, ze  jest  się  niedostosowanym do tego  świata.


Objawy : ( mogą występować drobne różnice indywidualne)


   Somatyczne – rumienienie się, drżenie, uczucie suchości w ustach, pocenie się w sytuacjach , w których osoba rozpoznaje jako zagrażające dla siebie.

  W myślach – przekonanie, ze inni zauważą ich strach, czerwienie się, a z tym związany wstyd. Uporczywe myśli, ze  się można skompromitować, ośmieszyć. Silny samokrytycyzm, a często też perfekcjonizm.Unikanie sytuacji społecznych, jak tez związków  z innymi.   Często występowanie  myśli samobójczych.

7.          Problemy w nauce poprzez unikanie np. odpowiedzi czy innych ustnych prezentacji.  Problemy zawodowe z uwagi na poszukiwanie pracy niezgodnej z  możliwościami. Unikanie  wystąpień publicznych. Odczuwanie strachu, gdy inni  patrzą.  Rzadkie  zabieranie  głosu   w nowym gronie.



-      Sprawiają wrażenie samotników, introwertyków zamkniętych w sobie. Czasami bardzo potrzebują autorytetu.
Właściwie to nie wiadomo dokładnie jakie są przyczyny fobii społecznej, a naukowcy wymieniają, ich bardzo  wiele - genetyczne, psychologiczne, społeczno-kulturowe i neurobiologiczne.

W trakcie  prowadzonej terapii dochodzę do wniosku, ze fobia społeczna powstaje  bardziej na bazie  czynników   osobistych ( np. wrażliwość układu nerwowego,  zdolności do uczenia się )  w zetknięciu z  warunkami środowiskowymi oraz czynnikiem   traumatycznym-  fobia społeczna może   powstawać w drodze wyuczenia się, czyli warunkowania  społecznego  i procesu socjalizacji.
Fobii społecznej  nie należy mylić z nieśmiałością. W przypadku fobii  występuje cierpienie związane z  trudnościami  w kontakcie z innymi ludźmi.
Osoby cierpiące na fobię społeczną nieraz są w stanie zapanować nad swymi objawami ponieważ tłumią lęk w sobie. W wyniku tego tłumienia  mają  słabą  mimikę twarzy i mogą wyglądać nawet na ludzi opanowanych i spokojnych. Starają się też bardzo kontrolować swoje  zachoanie.  Zdradza ich tylko np.  pocenie się rąk.  Może jednak tez być tak, ze niektórzy manifestują radość i swobodne zachowanie się.  Jednak bardziej typowa  jest powaga.

Uważam , ze przy  zachowanej chęci do jej przezwyciężenia i wiary w skuteczność terapeutyczną jest stosunkowo  prosta  do opanowania. Oczywiście znaczenie ma również to, jak długo borykała się dana  osoba z fobia społeczną zanim  trafiła na terapię. Czy oprócz fobi towarzysza jej również inne zaburzenia lękowe , jak np. lęk napadowy. 






niedziela, 13 stycznia 2013

(GAD)ZABURZENIA LĘKOWE UOGÓLNIONE

Po polsku to taki wstrętny  gad :))  z tego uogólnionego lęku bo spokój zabiera.  Tak na poważnie,  GAD  jest  skrótem od  angielskiej nazwy - genarlised anxiety disorder.

Istotą tego  zaburzenia jest nadmierne martwienie się, narastający niepokój związany z różnymi  obszarami życia.  Ogólnie rzecz biorąc  wielu ludzi się martwi, ale w tym wypadku,  to myśli  są  takie , ze zawsze będzie źle. Nawet , jak   nie ma specjalnego powodu do zmartwień to przewidują, ze może stać się coś złego.  Przy tym pojawia  się  napięcie mięśniowe i psychiczne , które ma wpływ na zaburzenia czynnościowe.

Objawy:

zamartwianie się o przyszłość, rozpamiętywanie przeszłości, trudności ze zrelaksowaniem się, problemy z koncentracją uwagi, albo uczucie pustki w głowie,  kłopoty z zaśnięciem z powodu  przejawiających się zamartwiających się myśli,  albo problem  z utrzymaniem ciągłości snu, łatwe męczenie się, częste irytowanie się, przesadne reakcje na  niewielkie zaskoczenie/niespodziankę.

Nauka nie wyjaśnia z jakiego powodu on się pojawia dlatego też został uznany, ze jest dość trudny do leczenia.  Właściwie bardziej  trudny z tego powodu , ze medycyna nie ma konkretnego leku na to. Z drugiej strony czy na inne choroby są idealne leki bez skutków ubocznych ?
 Jednak bardzo dobrze  lęk uogólniony poddaje się terapii , jeżeli osoba cierpiąca na GAD zechce nabyć nowe schematy myślenia i emocjonalnego reagowania, jak również uświadomi sobie wpływ własnego myślenia na  emocjonalne procesy, to wygra z tym gadem :)

Przy okazji osobom martwiącym się  polecam świetną książkę
 Dale Carnegie " Jak przestać się martwić i zacząć żyć "







LĘK NAPADOWY


Jakie  są oznaki i objawy lęku napadowego ?


dla skuteczności oddziaływań terapeutycznych   warto zaznaczyć  ze cechy lęku napadowego czyli nagłej paniki, przerażenia występują w ciele i w myślach.

1. Nagły atak strachu, paniki , w którym nie ma poczucia ,ze jest realne zagrożenie.
2. Przekonanie, ze taki atak może się powtórzyć, co wpływa na  poczucie " lęku przed lękiem"  i w sytuacji "zwykłego" stresu może to    wywołać lęk napadowy. 
3. Występujące myśli, ze straci się życie, przytomność albo rozum.
4. Objawy  fizyczne ( u każdego mogą się trochę różnić, ale jest to pobudzenie układu autonomicznego ) - walenie czy kołatanie serca, bóle w klatce piersiowej,pocenie się, trudności z oddychaniem lub zawroty głowy,  przyspieszony oddech, uczucie gorąca lub zimna, mrowienie lub drętwienie rąk, bóle brzucha, rozstrój żołądka, drżenie i napięcie w ciele, wymioty.
4. Czas  lęku napadowego nie trwa zazwyczaj dłużej jak 20-30 min a w 10 min. następuje jego największa intensywność.
5. Lęku napadowego nie należy  mylić z syndromem hiperwentylacji (HVS), który jest dość powszechny.
6. Z powodu lęku napadowego może nastąpić unikanie miejsc, w których on wystąpił.
7. Bardzo ważnym stwierdzeniem jest, ze może on wystąpić tylko raz w życiu i się więcej nie powtórzyć. W powtarzających się napadach dużą role odgrywa myślenie ( procesy uogólniania)  i strach przed tym, ze może się  znowu pojawić.


Z  amerykańskich badań wynika, ze znacznie częściej dotyka to kobiet , jak mężczyzn. Pragnę dodać, że  nie zaobserwowałam  tego  w Polsce. Badań statystycznych nie robiłam, a wiec z całą pewnością nie mogę  tego stwierdzić.  Powiedziałabym nawet, ze jest tyle samo pan, co panów w terapii zaburzeń lękowych.
Lęk napadowy dotykać może w wieku  15- 24 lat  , jak tez 45- 54 lat  ( to również informacje z amerykańskich badań) Oczywiście nie musi  dotknąć wcale. 

POZYTYWNE JEST TO , ZE  MOŻNA Z TEGO WYJŚĆ PRZY POMOCY TERAPII !

Warto tez wspomnieć, ze lęk napadowy może być wywołany niewłaściwym używaniem substancji  psychoaktywnych w tym alkoholu. 

Nie ma specjalnych testów badających zaburzenia lęku napadowego ( panicznego) jednak lekarz  może zlecić badania, aby wykluczyć fizyczne przyczyny.

1. pełnie badanie krwi
2. stężenie mocznika
3. stężenie  elektrolitów i glukozy
4. badanie czynności tarczycy
5. EKG - jeżeli badanie fizykalne lub wywiad  na to wskazuje
6. toksykologia i inne uznane przez lekarza

W razie jakiś pytań , zachęcam do kontaktu. Strach ma tylko wielkie oczy.

ICD-10 i DSM-IV różnią się  w kwestii  istoty zaburzeń lęku napadowego. ICD-10 uznaje, ze prawdziwe ataki lęku są bez sytuacyjnej przyczyny,  a DSM - IV  dopuszcza sytuacyjne i spontaniczne ataki. 

Z terapeutycznego punktu widzenia  spontaniczny czy sytuacyjny, to i tak  mało ważne bo  istotniejsze jest  ROZPRAWIĆ SIĘ  Z NIM :)


Osoby dotknięte takim  lękiem najczęściej bardzo długo borykają się z tym problemem same.  Chodzą tęż w poszukiwaniu pomocy  po rożnych  lekarzach zanim trafią na terapię. Dobrze by było już  po pierwszym ataku  udać się  do specjalisty. Wówczas taki atak więcej może się już nawet  nie powtórzyć. Jednak , gdy już dość długo  dana osoba boryka  się z lękami , terapia jest również skuteczna , wymaga jednak więcej czasu i  "dyscypliny" terapeutycznej.







poniedziałek, 7 stycznia 2013

wykopane z huny

Nie wiem kto jest autorem tych słów - ale polecam- bardzo mi się to  podoba - taka kwintesencja własnego rozwoju.



Największe Wyzwania
Przestać się krytykować za nieustanne krytykowanie. 
Przestać się czuć winnym z powodu poczucia winy. 
Przestać się bać własnego strachu. 
Przestać atakować własny gniew. 
Przestać się spinać w obronie przed napięciem. 
Przestać się odcinać od własnych granic. 
Uwolnić się od potrzeby wolności. 
Uznać swoje prawo do własnego świata, zdania i punktu widzenia. 
Uznać prawo innych do swojego świata, zdania i punktu widzenia. 
Uświadomić sobie swój brak świadomości. 
Zrozumieć swoją niewiedzę. 
Rozluźnić się, kiedy się relaksujemy. 
Pokochać się za swoją niezdolność do odczuwania i dawania miłości.
Podziękowania dla Ja
Dziękuję Zmysłowemu Ja, za to żyję 
Dziękuję Radosnemu Ja, za to, że czyni mnie wolnym 
Dziękuję Kochającemu Ja, za to, że daje mi siły 
Dziękuję Strachliwemu Ja, za to, że mnie chroni 
Dziękuję Rozumnemu Ja, za to, że nieustannie mnie wspiera 
Dziękuję Gniewnemu Ja, za to, że przełamuje moje ograniczenia 
Dziękuję Uczuciowemu Ja, za to, że ubarwia moje życie 
Dziękuję Uważnemu Ja, za to, co dzięki niemu postrzegam 
Dziękuję Słabemu Ja, za to, że ukazuje mi ważność życia 
Dziękuję Śniącemu Ja, za to, że mnie budzi 
Dziękuję Smutnemu Ja, za to, że uczy mnie współczucia 
Dziękuję Intuicyjnemu Ja, za to, że uczy mnie jedności 
Dziękuję Milczącemu Ja, za to, że jest 
Dziękuję sobie, za wdzięczność.




sobota, 5 stycznia 2013

od czego zalezy trwalość związku ?

Chyba nie ma człowieka, który nie chciałby mieć fajnego i szczęśliwego związku. Niestety, ponieważ świadomość i nieświadomość są trochę skomplikowane, to związki również.


W czasie trwania związku każdy sobie wypracowuje receptę bycia szczęśliwym. Trudność polega na tym, że jesteśmy egoistami i dążymy do samorealizacji. A może to nie egoizm? Tylko program Pana Boga- dążenie do rozwoju:). Nie bierzemy sobie partnera po to, aby nas uszczęśliwił .....aby wypełnił nasze braki, aby zabił naszą samotność....albo lęk przed życiem... Związek tworzą dwie osoby w aspekcie fizycznym, emocjonalnym i mentalnym. W tych sferach należy się dopasować i współgrać ze sobą. Oboje muszą się też starać....oboje muszą chcieć ...ponieważ do związku trzeba dwojga. Oboje poznają, siebie i wydobywają też nawzajem z siebie różne cechy, kompleksy, wady i zalety. Wzbogacają się, a w związkach toksycznych się niszczą.

Co zatem wpływa na udany związek ?

1. Brak oczekiwań, że związek to wieczna sielanka.

2. Pogodzenie się z tym, ze związek przechodzi różne fazy, a partner w tym związku nie będzie wzdychał i zabiegał o nas tak, jak na początku znajomości. Jednak warto pamiętać, że o partnera należy dbać, jeżeli chcemy, aby partner dbał o nas. Po sakramentalnym powiedzeniu sobie tak nie mamy partnera na własność. Z tego względu postępujemy tak, aby partner chciał z nami przebywać, a nie żeby musiał przebywać, bo obiecał.

3. Coś, z czego rzadko zdajemy sobie sprawę, a co dość istotnie wpływa na atrakcyjność i zadowolenie w związku. Oczywiście, że nie należy kochać drugiej osoby, tylko dlatego, że ma " ładne ciało". Jednak też nie możemy się oszukiwać, ze, jak np. partner po jakimś czasie waży 20- 30 kg więcej, to nic się nie zmienia. Ma to wpływ na postrzeganie i stosunek do partnera. Przecież w związku partnerzy używają nawzajem swojego ciała. Właściwie to dbamy o swoje ciało również dla partnera, a nie tylko dla siebie. Życie bywa czasami brutalne, a czasami płata nam figle w postaci pokus i innych znajomości. Z tego względu warto dbać też o fizyczną atrakcyjność. Wkurzanie się, że partner ma nas kochać bez względu na to ile się wazy, może być przejawem egoizmu, albo lenistwa.

4. W związku pojawiają się konflikty, czyli różnica zdań. Ponieważ każdy jest inną indywidualnością, to te konflikty praktycznie są na porządku dziennym. No i najważniejsze- jak kto się potrafi kłócić ? Najlepsza jest postawa asertywna i komunikaty JA. Od dojrzałości emocjonalnej partnerów zależy tez, komunikacja pomiędzy nimi. Wyzwiska najbardziej niszczą związek. " Obrażanie" OSOBOWOŚCI partnera, to przemoc. Bardzo zatruwa związek, gdy nie oddzielamy danego zachowania w danej sytuacji i od razu czepiamy się całości człowieka. Prawdziwymi zabójcami miłości, są słowa np. bo Ty zawsze.......bo Ty nigdy......bo Ty ciągle..... jak również czepianie się i zwracanie uwagi przy innych osobach.

5. Warto przyjąć założenie, że każdy ma rację ze swojego punktu widzenia. Nie chodzi też o ustalenie swoich racji tylko o wytyczanie WSPÓLNYCH CELÓW. W związku są swoje cele i wspólne cele. Jeżeli planują wakacje, to wspólnym celem jest. np. bycie razem lub bycie osobno. W praktyce często jest tak, że kłócą się o to, gdzie jechać. Jeżeli wspólnym celem jest bycie razem, to miejsce jest sprawą drugorzędną.

6. Należy być świadomym różnicy płci. Dla mężczyzny często jest” było minęło” (jak zrobi coś, co nie podoba się kobiecie — a ją to długo trzyma i zalega oraz wpływa na odbiór partnera. Inna jest emocjonalność kobiety, a inna jest emocjonalność mężczyzny. Dlatego współodczuwanie — czyli, co może w danej chwili odczuwać partner /partnerka jest kluczowym zagadnieniem dla powodzenia i radości bycia w związku. Po to, aby wczuwać się w partnera, musimy wyjść poza czubek własnego nosa i przekroczyć własnego ego....czyli krótko mówiąc, uświadomienie sobie, ze w każdej chwili oboje odczuwają emocje i sobie coś myślą. Domaganie się od drugiej osoby, żeby nas rozumiała, podczas gdy sami się nie rozumiemy, jest błędem ....zarzucanie jej /jemu, że nas nie rozumie, tez jest błędem.....należy tak się pokazać, abyśmy byli zrozumiali dla drugiej osoby. Wysuwanie pretensji, że partner/partnerka się nie domyśla, tez jest błędem. Od tego mamy język, aby wprost komunikować, o co nam chodzi. Wtedy jest łatwiej wczuwać się w siebie i w druga osobę. To ważne, aby poczuć co ON/ONA może przezywać. ROZUMIENIE — CZUCIE SIEBIE JEST PODSTAWĄ UDANEGO ZWIĄZKU. To jest możliwe wtedy, kiedy sami siebie znamy i nie boimy się też swoich słabych stron, a jednocześnie znamy swoje mocne strony.

7. Uznanie, że jedno i drugie jest zmęczone, nawzajem z poczuciem sprawiedliwości rozdzielać zadania i ustalać, co kto robi. Wykorzystywanie drugiego na dłuższa metę się nie opłaca.

8. Czynienie drobnych niespodzianek, zaskakiwanie, powoduje, ze związek nie jest nudny. Dbanie o to, aby partnera rozśmieszyć, powoduje, że dodatkowo wzrasta poziom lubienia się i dostarczania sobie w sposób mentalny endorfin, no i w ten sposób stymuluje się układ odpornościowy.

9. No i uwaga dla kobiet, które często podkreślają, że partnerowi rodzą dzieci lub, które zapominają, że nie tylko sobie rodzą dzieci.... .....należy mieć świadomość, że dzieci rodzi się sobie i partnerowi, ale nie dla siebie, ponieważ dzieci nie wychowujemy dla siebie, tylko dla świata.

10. Tak więc trwałość związku zależy od tego, czy się kochają, czy dopasują się ze sobą pod względem fizycznym, emocjonalnym i mentalnym. Czy są dla siebie ciągle atrakcyjni i chcą pielęgnować związek?






wtorek, 4 grudnia 2012

Kiedy nam sie lepiej zyje ?

1. Kiedy akceptujemy siebie, czyli własne skomplikowane życie wewnętrzne:)
2. Kiedy odnosimy się do siebie z życzliwością, z miłością i na bieżąco sobie wybaczamy.
3. Kiedy "porażki"  (  nieudane rezultaty naszych działań)  pobudzają nas do szukania nowych rozwiązań, a  nie  do zamartwiania się tym, ze się nie udało :))
4.Kiedy akceptujemy złożoność i niedoskonałość  innych.
5. Kiedy  WPROWADZAMY  własną kreatywność do rozwiązywania problemów ( zadań)  w miejsce bezradnego lamentowania czy narzekania :))
6. Kiedy znamy swoją wartość i potrafimy korzystać z " krytyki ".
7. Kiedy potrafimy zwrócić się po pomoc, wtedy kiedy czujemy, ze samemu ciężko sobie poradzić.
8. Kiedy nie oczekujemy od innych, ze rozwiążą   albo zrobią coś za nas.
9. Kiedy nie  mamy wybujałych oczekiwań w stosunku do innych ludzi  ponieważ   ani my , ani Oni nie żyją po to, aby spełniać nasze oczekiwania.
10. Kiedy weźmiemy  sobie do serca  punkty opisane powyżej. :)



niedziela, 2 grudnia 2012

Co zrobić , aby mężczyzna Cię kochał ?

Specjalnie dla tych, którzy domagają się czegoś o relacji miedzy płciowej:))) Łatwiej mi pisać z punktu widzenia kobiety, jak „ usidlić „ mężczyznę. Oczywiście nie o samo usidlenie chodzi, ale o stworzenie związku partnerskiego, w którym oboje są szczęśliwi i spełnieni. Jeżeli człowiek sam ze sobą dobrze się czuje, to jest szansa, że poczuje też to z druga osobą.

Relacje damsko -męskie to ciągle aktualny i ponad czasowy problem a każde pokolenie zgłębia ten temat po swojemu. Można się jednak pokusić o pewne uogólnienia, które się sprawdzają.

Zarówno dla kobiety, jak i dla mężczyzny ważne jest kochać i być kochanym. Kochający mężczyzna zrobi wszystko, aby uszczęśliwić kobietę. Warto doceniać jego starania, bo urok osobisty to za mało, aby zdobyć czy utrzymać miłość mężczyzny, czyli przekroczyć granice męskiego pożądania. Pożądanie mija, a chodzi o to, aby w związku dwojga rozwinęła się namiętność pragnienia tego drugiego człowieka.

Co jeszcze można zrobić, aby doświadczyć miłości ze strony mężczyzny ? Zapewne zaoferować mu to, czego on oczekuje, a ponadto okazać zaufanie, akceptację i PODZIW dla jego działań. Bardzo dobrze jest dostarczać mu dowodów na to, że bez niego sobie nie poradzimy. Wtedy facet jest wasz :)) i oprócz tego, że pragnie, to gotów jest słuchać swojej Pani i spełniać jej zachcianki.

Warto przy tym wspomnieć, ze seksualność oraz namiętność to nie stroje, fryzury, gadżety i określone pozycje, tylko przymioty ducha i walory mentalne.

Tzw. seksapil wynika z „całości człowieka".

Dojrzały emocjonalnie człowiek, który przerobił swoje kompleksy, który wie, czego chce i ma świadomość, że druga osoba nie musi być dla niego matką, ojcem, przyjacielem, terapeuta itp. czyli lekiem na samotność, ma wtedy większe szanse na udany związek.

Co do samych związków, to mam wrażenie, że idealne rozwiązanie jest wtedy, gdy człowiek CHCE oraz zastanawia się JAK dać miłość drugiej osobie .....i jeżeli DWOJE tak samo podchodzi do związku czy do miłości to jest szansa na coś dobrego:))) Jednak przekraczanie własnego egoizmu, to też proces. Natomiast, gdy do budowania związku podchodzi się tylko w ten sposób, ze się chce tylko dostawać, a nie dawać i od tej drugiej osoby oczekujemy miłości, to wtedy brak jest wzajemności i raczej nic dobrego z tego nie wynika.

Czyli, krótko mówiąc, wyróżniam 3 typy związków: Nadmienię, że to jest oparte na praktyce życia i nie wiem, czy literatura naukowa się ze mną zgadza :))

1. Idealny — on i ona chcą i dają miłość — szczęście polega tu na uszczęśliwianiu tej drugiej osoby, a jak oboje to robią to oboje się nawzajem uszczęśliwiają.

2. Wygodny dla jednej strony — jedna osoba daje, a druga bierze — typ dawcy z biorcą — jeden w tym przypadku może być wykorzystywany.

3.Toksyczny — oboje są biorcami — nawzajem domagają się miłości od siebie.

Fajne jest to, że przez cale życie możemy się zmieniać i doskonalić.

sobota, 1 grudnia 2012

Jak sprawić, aby świat był lepszy ?

Jak sprawić, aby świat, który obserwujemy każdego dnia  przestał być szary i bezbarwny?   stawał się kolorowy ? 


Naszym światem są tez nasze myśli. To przez pryzmat ocen spostrzegamy świat. Każdego dnia tez oceniamy. Te oceny to nasze myśli , to nasze przekonania. Jeżeli w naszych myślach są przekonania typu np.

-życie jest szare i do du..y
-życie jest długie, jak rolka papieru toaletowego.
-życie to jedna wielka męka.
-W życiu trzeba cierpieć
-Nikt tak naprawdę nie jest szczęśliwy
-świat jest zły i okrutny.

Nasze myśli są filtrami. Co to znaczy ? to znaczy, ze widzimy to, co chcemy, to, na co nastawiamy nasze postrzeganie. Lubimy sobie potwierdzać nasze racje, czyli  gdy mamy przekonanie, ze <świat jest zły >– to takich informacji  szukamy  i wypatrujemy tego  w świecie, aby sobie  potwierdzić, czyli udowodnić nasze przekonanie  < świat  jest zły >  Natomiast te informacje, które informują o tym, że świat jest dobry usuwamy, puszczamy mimo uszu ponieważ nie pasują do przekonania, ze świat jest zły. To tak, jak zakładamy trójwymiarowe okulary i widzimy inaczej w kinie. Czy ten świat dopiero po założeniu tych okularów jest inny ? NIE , to my dopiero zwróciliśmy UWAGĘ na inny aspekt rzeczywistości dzięki tym „ filtrom”, dzięki „okularom”. Nie tylko psychologia ezoteryczna, ale również nauka ( fizyka kwantowa) coraz śmielej mówi , ze myśli mogą się materializować. Czy zatem może dziwić fakt , ze mając takie myśli, jak na przykład te przytoczone < świat jest szary i do niczego >  wnosimy jednocześnie do świata     „ zło- ciężkie emocje i wibracje ” . Czy myślami można coś wnosić ? można. Zapewne nieraz się przekonaliście w relacjach z drugim człowiekiem , ze niby  mówi wam mile rzeczy , ale coś jest nie tak . Za pomocą komunikatów pozawerbalnych wyczuć można czy ktoś mówi to, co myśli. Dzięki empatii udzielają nam się też stany emocjonalne innych ludzi.

Jak zatem sprawić , aby świat był lepszy,  piękniejszy ?  

Przenieść uwagę i zacząć dostrzegać też dobre rzeczy i jak najwięcej dobrych !!  Wnosić do świata  dobre emocje , dobre wibracje czyli radość ! „ nieszczęśliwe „ wiadomości pomijać, co wcale nie jest „ łatwe” patrząc na to czym nas raczy TV i inne media. Należy się przed tym bronić dla własnego zdrowia psychicznego.  Dostrzegać dobre i budować sobie przekonanie, ze świat jest dobry, piękny.  Często psychologia mówi  o tym, ze jak chcesz zmienić świat,  to zacznij  od siebie. Obiektywnie rzecz biorąc to naprawdę w świecie i wśród ludzi dzieje się wiele dobrego i wiele pięknego. Właśnie temu należy poświęcić uwagę, aby to „ rozmnażać „ czyli wzmacniać również myślami, a może też czynami :))
Świat jest piękny, warto podziwiać widoki, życie jest piękne – ptaki są cudem , jak cała przyroda, a my jesteśmy jej częścią. Jak dobrze się przyjrzymy to spotkamy też całą masę dobrych i życzliwych ludzi. Spotkamy ich pod jednym warunkiem, a mianowicie takim , ze sami będziemy życzliwi.
Nie zawsze to wychodzi, ale ludzie chcą dobrze – Skąd to wiem ? bo jak tak mam – wiem, że Wy też tak macie. Po co podejrzewać ludzi o złe intencje jeżeli ja mam dobre? Może na dany moment nie potrafili inaczej się zachować? Może są sfrustrowani, nieszczęśliwi , mają depresję ? i np. zachowali się agresywnie?
Ciało reaguje na nasze myśli, a to  każdy z NAS odczuł – wystarczy przypomnieć sobie coś okropnego,a samopoczucie  robi się  fatalne. Wystarczy tez przypomnieć sobie coś fajnego, a od razu inne samopoczucie. Pozytywne i zdrowe myśli budują w nas dobre stany emocjonalne i wzmacniają układ immunologiczny.

Jak ogarnąć własne myśli, gdy nie bardzo nad nimi panujemy ? Trochę pracy trzeba włożyć, ale jest to jedna z lepszych inwestycji dla własnego zdrowia czy dla zdrowienia oraz dla naszego życia i życia naszych bliskich.
Pierwszy, krokiem jest podjęcie decyzji – tak chcę mieć wpływ na swoje  myśli, samopoczucie, na swoje emocje, na swoje działanie,  W procesie zmiany kształtuje się, tworzy się pewność siebie, czyli dam rade sterować własnymi myślami i działaniami.  Dlaczego to zmieniać ?  bo niektóre przekonanie , które dostalismy w spadku od dziadków czy rodziców nie służą  nam.
Np,   gdy często w dzieciństwie słyszymy  <  jak jest dobrze  to  spodziewaj  sie, że  będzie żle , albo gorzej > .  Czy  takie  przekonanie może służyć  ?  Otóż nie , ponieważ takie przekonanie prowadzi do lęków.
Dlatego  świadome inwestowanie  w zdrowe  przekonania jest jednocześnie   inwestycją we własne   zdrowie. 
Krotko mówiąc , aby być zdrowym i szczęśliwym trzeba mieć zdrowe myśli i przekonania.