Ten temat jest obecnie numerem 1 w świecie. Społeczeństwo jest wystraszone, co jest normalne w takich sytuacjach. Strach pomaga się zmobilizować. Jeden wirus potrafi uzmysłowić ludziom, jak bardzo wzajemnie od siebie zależymy w zakresie profilaktyki i bezpieczeństwa. Po co kłótnie, wojny? Wrogiem jest brak solidarności, brak odpowiedzialności, brak higieny i zasad BHP, napędzanie się strachem, wpadanie w panikę, czy zerowanie na ludzkim nieszczęściu lub niewiedzy.
Jeden wirus może faktycznie uśmiercić więcej ludzi niż wojna. Całe szczęście, że jest o wiele więcej wyzdrowień jak zgonów i to jest optymistyczna wiadomość.
Myślę, że warto śledzić nowe informacje naukowe o koronawirusie, jakie objawy warto rozpoznać, aby szybciej reagować.
cyt.
"Wśród niektórych istotnych odkryć zaobserwowano, że duża część pacjentów z koronawirusem wykazywała biegunkę, nudności, wymioty i / lub dyskomfort w jamie brzusznej przed wystąpieniem objawów oddechowych. Naukowcy zalecają monitorowanie pacjentów z początkowym stresem przewodu pokarmowego, co pozwoli na wcześniejsze wykrycie, diagnozę, izolację i interwencję.
Wskazuje to, że wirus może dostać się do organizmu człowieka nie tylko przez drogi oddechowe, ale także przez usta i przewód pokarmowy."
"Podczas gdy większość wcześniejszych badań koncentrowała się na tym, jak koronawirus atakuje układ oddechowy z powodu typowych objawów objawiających się u większości pacjentów, nowe badania i badania wykazują niepokojące wskazanie, że nowy koronawirus może również atakować centralny układ nerwowy na różne sposoby a w niektórych przypadkach powodują długoterminowe szkody, a nawet ofiary śmiertelne z powodu ataków OUN."
To nie jest dziwne, gdy Pani Dyrektor Sanepidu Jadwiga Caban- Korbus (gwiazda internetów) ze Slubic mówiła o przypadku 80 letniego Włocha, który uciekał zamiast poddać się kwarantannie. Dlatego nie z racji wieku pacjenci mogą zachować się dziwnie, ale też z racji zakażenia koronawirusem i uszkodzenia O.U.N, a taka wiadomość dla ratowników medycznych i lekarzy czy nas wszystkich jest niezmiernie istotna.
żródło:
Thailand Medical News.
https://www.thailandmedical.news/news/breaking-new-studies-shows-how-coronavirus-affects-gi-tract-and-also-highlights-fecal-transmissions-as-another-route-for-viral-spread
\https://www.thailandmedical.news/news/breaking-news!-latest-research-published-by-chinese-scientists-say-coronavirus-might-render-certain-male-patients-infertile
Aby uzyskać najnowsze badania dotyczące koronawirusa, zaloguj się na: https://www.thailandmedical.news/
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strach. Pokaż wszystkie posty
piątek, 6 marca 2020
czwartek, 16 lipca 2015
Po co nam strach?
Ciągle wychowywani jesteśmy przez strach . Straszą nas rodzice, pani z przedszkola, stary testament, straszy nas nauczyciel, straszy nas ksiądz, straszy nas pracodawca, straszy nas rząd, urząd skarbowy, straszy nas lekarz itd itp. Jak tu być normalnym? Czy dziwi fakt, ze zaczynamy sami siebie straszyć? Na dodatek z tego strachu, skaczemy sobie do oczu, ujeżdżamy na politykach i sobie nawzajem...Jak żyć?
Czy może dziwić to, że ludzie szukają środków zmieniających świadomość skoro mamy tak głęboko wszczepiony strach?
Alternatywą dla strachu jednak nie jest narkotyk czy jego zakaz, ale miłość, życzliwość, akceptacja, tolerancja, wdzięczność, serdeczność, empatia ......dla siebie i innych, czego sobie i Wam życzę :))))
Warto zapoznać się z artykułem Prof. Jerzego Vetulani.
http://www.fpiec.pl/post/2015/07/15/
Czy może dziwić to, że ludzie szukają środków zmieniających świadomość skoro mamy tak głęboko wszczepiony strach?
Alternatywą dla strachu jednak nie jest narkotyk czy jego zakaz, ale miłość, życzliwość, akceptacja, tolerancja, wdzięczność, serdeczność, empatia ......dla siebie i innych, czego sobie i Wam życzę :))))
Warto zapoznać się z artykułem Prof. Jerzego Vetulani.
http://www.fpiec.pl/post/2015/07/15/
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Jak pozbyć się strachu ?
Co uznajemy za strach?
1. niepokój
2. panikę
3. przerażenie
Strach zmniejsza naszą motywację poprzez to, że kieruje uwagę na wnętrze, czyli odciąga nas od działania.
Przy czym należy zaakcentować, ze naturalny, instynktowny strach jest potrzebny ponieważ pozwala nam przetrwać poprzez włączenie biologicznego mechanizmu przetrwania walcz-uciekaj. W ten sposób unikamy niebezpieczeństw. Tej naturalnej emocji możemy być wdzięczni, gdyż wiele razy pomógł nam przetrwać.
Natomiast strach wytworzony przez fantazję, wyobrażenia, wspomnienia jest zbędny i niepotrzebny. Właściwie to on tylko męczy i utrudnia życie. Może to wydawać się dziwne, ale bez tego sztucznie wygenerowanego strachu można się obejść.
A jakie lekarstwo na ten sztuczny strach?
To nadzieja - czyli przekonanie, ze będzie dobrze i wiara w to dobrze i w to, ze się uda. Jednak bez strachliwego przywiązania się do wyniku. Do odczuwania nadziei każdy z nas jest zdolny, a to znaczy, że lekarstwo mamy stale przy sobie.
Myślę, ze pozytywną i zdrową nadzieję każdy potrafi wytworzyć w swoim umyśle. Nadzieja również bierze się z fantazji, wyobrażeń i wspomnień. Dlatego warto przypominać sobie sytuacje, gdy się coś udało dokonać, zrobić czy pokonać.
Jeżeli czegoś się boimy, to w tej danej chwili przenosimy ten strach w przyszłość. Strach przyczynia się do produkowania myśli, które nas jeszcze bardziej straszą. Jak się tak straszymy, to nic dziwnego, ze nie chce nam się kroczyć w taką przyszłość.
W nadziei wykorzystujemy ten sam mechanizm. Tylko nie straszymy się tu i teraz, a mamy nadzieję i myśli, ze będzie dobrze, ze sie uda, tak jaki kiedyś nam się udało ( w tym celu przypominamy sobie jak najdokładniej stan emocjonalny w sytuacji kiedy nam się udało, lub wspominamy tę sytuację ) Czyli wybieramy jakiś sukces z przeszłości i niejako rzutujemy go wizualizując przyszłość.
Myśli dotyczące naszej przyszłości to tylko fantazje, prawda? to dlaczego nie miałyby być fajne?
1. niepokój
2. panikę
3. przerażenie
Strach zmniejsza naszą motywację poprzez to, że kieruje uwagę na wnętrze, czyli odciąga nas od działania.
Przy czym należy zaakcentować, ze naturalny, instynktowny strach jest potrzebny ponieważ pozwala nam przetrwać poprzez włączenie biologicznego mechanizmu przetrwania walcz-uciekaj. W ten sposób unikamy niebezpieczeństw. Tej naturalnej emocji możemy być wdzięczni, gdyż wiele razy pomógł nam przetrwać.
Natomiast strach wytworzony przez fantazję, wyobrażenia, wspomnienia jest zbędny i niepotrzebny. Właściwie to on tylko męczy i utrudnia życie. Może to wydawać się dziwne, ale bez tego sztucznie wygenerowanego strachu można się obejść.
A jakie lekarstwo na ten sztuczny strach?
To nadzieja - czyli przekonanie, ze będzie dobrze i wiara w to dobrze i w to, ze się uda. Jednak bez strachliwego przywiązania się do wyniku. Do odczuwania nadziei każdy z nas jest zdolny, a to znaczy, że lekarstwo mamy stale przy sobie.
Myślę, ze pozytywną i zdrową nadzieję każdy potrafi wytworzyć w swoim umyśle. Nadzieja również bierze się z fantazji, wyobrażeń i wspomnień. Dlatego warto przypominać sobie sytuacje, gdy się coś udało dokonać, zrobić czy pokonać.
Jeżeli czegoś się boimy, to w tej danej chwili przenosimy ten strach w przyszłość. Strach przyczynia się do produkowania myśli, które nas jeszcze bardziej straszą. Jak się tak straszymy, to nic dziwnego, ze nie chce nam się kroczyć w taką przyszłość.
W nadziei wykorzystujemy ten sam mechanizm. Tylko nie straszymy się tu i teraz, a mamy nadzieję i myśli, ze będzie dobrze, ze sie uda, tak jaki kiedyś nam się udało ( w tym celu przypominamy sobie jak najdokładniej stan emocjonalny w sytuacji kiedy nam się udało, lub wspominamy tę sytuację ) Czyli wybieramy jakiś sukces z przeszłości i niejako rzutujemy go wizualizując przyszłość.
Myśli dotyczące naszej przyszłości to tylko fantazje, prawda? to dlaczego nie miałyby być fajne?
niedziela, 11 marca 2012
strach jako opór przed zmianą
Strach jako emocja w wiekszym natężeniu obejmuje niepokój, panikę, przerażenie, lęk. Strach o wiekszym natężeniu zmniejesza motywaję do działania kierując nasza energię na poradzenie sobie z emocją , a nie na działanie. Nalezy pamietać, że naturalny , instynktowny strach jest niezbędny. Natura nie wyposazyłaby nas w rzeczy zbędne. Ostrzega on przed zbliżającym sie niebezpieczenstwem. W czasach pierwotnych dotyczyło to walki lub ucieczki przed groźnym zwierzakiem. Zatem strach jest niezbędny do przetrwania i to on jest emocją, która nam to zapewnia. Jest odpowiedzialny za włączenie mechanizmu walcz-uciekaj. Jezeli sobie to uświadomimy to poczujemy wdzięczność, że jesteśmy zdolni do odczuwania strachu. Bo coż byśmy bez niego poczęli ?
Specjaliści od rozwoju duchowego twierdzą, że sa tylko dwie emocje strach i milość. A co by sie stało, gdybysmy poczuli wdzięczność, że jestesmy zdolni odczuwac strach bo on pomaga nam przetrwac ? Gdyby dziecko nie miało zdolności do odczuwania strachu, czy dalibysmy radę uchronic go przed wszystkimi niebezpieczeństwami? Poczucie wdzięczności dla zdolności odczuwania strachu, minimalizuje go, zostaje zastąpiony milością ponieważ wdzięczność jest elementem odczuwania milości. To czy naprawde warto bać sie strachu ? przeciez sam strach nie zabija, tylko pomaga unikać niebezpieczeństw.
Wspólczesnie strach pojawia się przed egzaminem, klasówka, rozmową kwalifikacyjna, wystepem publicznym, nowa sytuację itp. Można wymieniać tego wiele. Strach robi się niepotrzebny i zbędny wtedy, kiedy jest wyprodukowany przez pamięć, fanatazje, wyobraźnię, myślenie, wyobrażenia. Odtrutka na tego tego typu strach jest świadomośc tego, co sami generujemy w swoim umyśle. Antidotum jest równiez nadzieja, wiara i pozytywne oczekiwania. Zmiana myślenia w tym zakresie i generowanie pozytywnych racjonalnych mysli pozwala rozwijać w sobie nadzieję. Jest takie przekonanie " nadzieja matka głupich". Możemy nawet nie zdawać sobie sprawy, gdy mamy takie przekonanie w glowie , że to nam uniemożliwia radzenia sobie z rozwijaniem pozytywnego myślenia. Jest tez powiedzenie " nadzieja umiera ostania" Zdecydowanie lepsze jest to drugie dla naszych działań. Faktem jest, że nadzieja może czasami szkodzić. Tak często się zdarza w przypadku żon alkoholików. Nadzieja, że on kiedyś sie zmieni i przestanie pić utrzymuje je w tym związku. Tymczasem ta nadzieja powinna dotyczyć samej siebie i tego, że ona moze sie zmienić i zyć inaczej , lepiej, a czasami bez niego. Nadzieja, tak jak i strach jest zakorzeniona w pamieci, fantazji, wyobraźni, wyobrażeniach.
Aby wykorzytsac nadzieję do lepszej przyszłości, wybieramy pozytywne sytuacje z przeszlosci i pozytywne stany emocjonalne i rzutujmy je w wyimaginowaną przyszłość. Przecież tak samo robimy ze strachem, bojąc sie na zapas. Strach, ktory powoduje negatywne myślenie uogólniamy w procesie uczenia się i rzutujemy w wyimagonowana przyszlość spodziewając się czy oczekując zagrożeń, trudności. Wszystkie przemyslenie, refleksje, wnioski są tylko fantazjami o przyszlości, dopóki nie staną się aktualna rzeczywistością. Z pomocą nadzieji wykorzystujemy ten proces do tworzenia pozytywnej przyszlości. Rzutujemy w przyszłość nasze sukcesy, przyjemne stany emocjonalne w przyszłość, z wiarą , ze jest to możliwe. Z tego względu wiara jest nam potrzebna i nie dotyczy tylko naszej religijności.
A skoro nasze mysli dotyczące przyszłości to tylko nasza fantazja, wyobraźnia to dlaczego mamy sobie żalować, dlaczego nie miałaby być dobre? cudowne ? przyjemne ?
opór przed zmianą
Jesteśmy istotami, które się zmieniają. A jednak nie lubimy zmian. Często bronimy się przed zmianą. Odpowiedzialny za ten opór jest ciało migdałowate w układzie limbicznym. Z fizyki wiemy, że każda zmiana wytwarza opór wobec tej zmiany. Nasze ciało funkcjonuje w oparciu o prawa fizyki kwantowej. Zatem prawa fizyki mają zastosowania również w stosunku do człowieka. Zgodnie z prawami fizyki opór przed zmianą ma swoje odniesienie w obszarze fizycznego, emocjonalnego i umysłowego zachowania. Istniejące nawyki i przyzwyczajania dążą do podtrzymania samych siebie. To ma swoje dobre strony w procesie uczenia się. Nawykiem jest coś, co utrwaliło się już w umyśle nieświadomym i przeszło na tak zwany nieświadomy poziom kompetencji. Bardzo dobrze, że mamy zdolność do nawykowego działania ponieważ nasze narządy wewnętrzne działają sprawnie i wiedza jak maja pracować i działać, abyśmy byli zdrowi. Nawykowe działanie obejmuje również sferę emocjonalną i umysłową. Jeżeli nauczyliśmy się bać , lękać to również ciężko pozbyć się tego ponieważ pojawia się opór przed zmianą. Emocjonalno-umysłowy nawyk lęku broni się przed zmianą. Im bardziej chcemy to zmienić tym większy opór, tym większy lęk , a nawet pojawia się lęk przed lękiem. Tak samo jest z negatywnym myśleniem, czyli określonym jako pesymistyczne. Im bardziej chcemy go zmienić tym większy opór i tym bardziej " czarne " myślenie się rozwija z powodu trudności pozbycia się tego. Ta trudność dodatkowo umacnia przekonanie, że zmiana jest trudna , ciężka i nie wiadomo czy w ogóle możliwa. Nasze umiejętności są również nawykiem. Dobrze jest, gdy nasze umiejętności radzenia sobie ze sobą w życiu , są adekwatne ponieważ wtedy możemy to rozwijać i doskonalić. Rozwijanie i doskonalenie to tez zmiana. Jeżeli jednak nasze umiejętności radzenia sobie ze sobą są nieadekwatne wtedy potrzebna jest zmiana, nawet jeśli miałaby nie być łatwa. Jeżeli znajdziemy w sobie sposób na zredukowanie oporu przed zmianą i przekonamy nasze ciało migdałowate ( umysł nieświadomy, podświadomość) że zmiana jest bezpieczna, korzystna to wszystko pójdzie lekko i gładko.
W czym objawia się opór ?
1.strach
2. cierpienie, nieszczęście
3.wątpienie
4.stres
co sprzyja zmianie ?
1.emocje, motywacja
2.koncentracja, uwaga
3.pewność siebie
W czym objawia się opór ?
1.strach
2. cierpienie, nieszczęście
3.wątpienie
4.stres
co sprzyja zmianie ?
1.emocje, motywacja
2.koncentracja, uwaga
3.pewność siebie
Subskrybuj:
Posty (Atom)
