Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 października 2015

Twoje zdrowie w twoim neuropeptydzie...

Trochę mam poczucie winy, że zaniedbałam czytelników, ponieważ dawno tu nie pisałam. W celu pozbycia się tego nieprzyjemnego odczucia, za którym stoi słowna ocena <zaniedbałam czytelników > zamieszczam nowy post o sposobie naszego myślenia. Pokrętnie napisane, ale chyba wiecie, o co mi chodzi:) O sposobach myślenia nigdy nie jest dość, choćby dlatego, że nauka ciągle donosi coś nowego, a ja przecież odczuwam radość, gdy coś na blogu dla Was napiszę.

Jednocześnie przypomnę, że jeśli ktoś uczęszcza  lub przeszedł już terapię, to nie znaczy, że nie dozna już przykrych dla siebie sytuacji, ale jest nadzieja, że nawet jak je dozna, to jego organizm(psychika) powróci szybko do równowagi, ponieważ za pomocą swoich myśli pokieruje swoim stanem emocjonalnym w odpowiedni sposób.

Emocje za pomocą neuropeptydów kierują również naszymi genami. Czy to nie fantastyczna wiadomość? Mogę geny włączyć lub wyłączyć poprzez emocje, a może poprzez myśl? Emocje przecież też powstają w odpowiedzi na nasze myśli. To, w jaki sposób myślimy i jakie mamy myśli, tak się też czujemy. Żeby to zrozumieć, zamieszczam na dole linki do filmików. Nawet jak nie umiemy myśleć w sposób zdrowy, to możemy się tego nauczyć.

Co to znaczy zmiana sposobu myślenia?

Np. gdy myślimy — boję się, że nie dam rady.

O czym to stwierdzenie mówi? O tym, że odczuwamy strach. Zapewne stoimy przed jakimś wyzwaniem, czy nową sytuacją i naturalną rzeczą jest, że odczuwamy strach lub po prostu niepokój, napięcie, a ciało doznaje fizjologicznych reakcji. (Strach mobilizuje i jest też naszym sprzymierzeńcem — włącza mechanizm naszego działania- obojętność nie mobilizuje, dlatego odcięcie się od emocji przynosi więcej szkody, jak pożytku). Odczuwanie strachu jest dla nas faktem, ponieważ faktem jest, że włączył się biologiczny mechanizm walcz-uciekaj. Ten mechanizm zapewnia nam przetrwanie. Natomiast pod wpływem emocji w umyśle powstają myśli i odwrotnie — pod wpływem myśli powstają emocje. Myśli takie jak, np. - nie dam rady/ dam radę/ będzie to trudne/ wyśmieją mnie/ nie uda się/ itp.

Taka myśl < nie dam rady > jest z kategorii myśli — uciekaj. Myśl < dam radę > jest z kategorii myśli — walcz.

Z pomocą tej pierwszej myśli strach jeszcze rośnie, bo taka myśl — wzmacnia strach. Taką myśl bierzemy za fakt, ale ona nie jest faktem — myśl to jeszcze nie fakt, nie rzeczywistość. Myśl to tylko forma, kształt, ziarenko, nasionko. Skoro jeszcze nawet nie zabraliśmy się za zadanie, to skąd już mamy pewność, że nie damy rady? Zatem ta myśl, nie jest faktem. Myśli są jak mapa terenu. Są tylko naszymi ocenami. Mając niewłaściwą mapę, nie dojdziemy do celu. Gdy mówimy do siebie, nie dam rady, nie poradzę sobie, oni na pewno oczekują ode mnie wiele, nakręcamy się przez parę dni....możemy nawet wpaść w panikę, albo w ogóle nie zabrać się za to zadanie/ wyzwanie/ lub zabrać się, ale wyszło nie tak, jak trzeba i wtedy sobie możemy powiedzieć z ulgą — miałem rację, mówiłem, że nie dam rady. Znowu porażka. Przecież musimy sobie udowodnić, że jesteśmy ofermą albo że jesteśmy leniem, który szuka usprawiedliwienia — chciałem coś robić, ale nie potrafię, nie wychodzi mi. Może inni zrobią to za mnie? Jak mogło wyjść, skoro sami nastawiliśmy swój umysł na to, aby nie wyszło? Zmiana sposobu myślenia polega na tym, że uświadamiamy sobie swój własny strach — nie wypieramy go, ale stwierdzamy — czuję strach i boję się nowej sytuacji. To jest fakt, natomiast myśl - < dam sobie radę ) może być tak samo prawdziwa, jak < nie dam sobie rady > Zdrowa myśl, może być taka — pomimo że się boję mogę dać radę. Pomimo że się boję zrobię tak, jak potrafię. Często za myślą < nie dam rady) stoi też lęk przed oceną albo zbyt słaba umiejętność wybaczania sobie, że mogło mi się coś kiedyś nie udać. Przecież ja jestem doskonały/a albo druga skrajność- jestem beznadziejny.

Zmiana sposobu myślenia to używanie innych słów na określenie jakiegoś realnego i rzeczywistego faktu. Słowa zostały wymyślone przez nas. Uwierzyliśmy, że określone słowa są faktami. Jednak to nie są fakty, to tylko nasza słowna ocena, czyli mapa, a nie teren.

Bardzo dobrym przykładem jest słowo porażka. Powstało ono, aby opisać coś, co nam się nie udało, czyli coś poszło nie tak, jak chcieliśmy, wynik był inny, niż zamierzaliśmy. Mówiąc sobie, doznałem porażki, skupiamy się na przeżywaniu, a nie na działaniu. Nie sam fakt dołuje, a słowna ocena faktu - " doznałem porażki". Za pomocą tego słowa możemy sobie udowodnić, jacy jesteśmy beznadziejni, utrzymać w mocy swoją niską samoocenę. Zmiana sposobu myślenia o tym, co nam nie wyszło, obejmuje zmianę sposobu dobierania słów- np. zamiast porażka można mówić informacja zwrotna. Coś nam nie wyszło, jest to dla nas tylko informacja zwrotna, a nie porażka! Analizujemy działanie, a nie emocje, nie płaczemy nad " porażką" - tylko analizuję, co zrobiłem nie tak, że mi nie wyszło? Jak mogłem zrobić to inaczej? A może nie miałem wpływu na pewne rzeczy? Jak można zrobić inaczej, aby to wyszło? Słowo porażka budzi wiele negatywnych odczuć i rzadko kiedy mobilizuje, natomiast słowna ocena w takiej postaci — to, że mi się nie udało, to tylko informacja zwrotna, że wynik jest inny, niż zamierzony. Taka ocena może pobudzić do działania i do zdrowego i twórczego myślenia nad sposobami rozwiązań. Określony sposób myślenia pobudza wydzielanie określonych neuropeptydów, a tym samym uruchamia określony stan emocjonalny, który pomaga albo przeszkadza, który mobilizuje na przyszłość albo dołuje i zakotwicza na przeszłości.

Im więcej niezdrowego myślenia tym więcej niezdrowych emocji i tym gorsze samopoczucie. Jeśli przez lata rozwijaliśmy w sobie "chore myśli", trzeba trochę czasu i cierpliwości, aby te nawyki dobieranie określonych słów zmienić, tylko czy mamy przekonanie, że dam radę to zrobić?

Np.takie przekonanie < Każda porażka rujnuje moje całe wypracowane pozytywne nastawienie >

Co znaczy wypracować pozytywne nastawienie? Czy to znaczy, że wszystko pójdzie łatwo gładko i przyjemnie? Czy to znaczy, że czekają mnie tylko dobre i radosne rzeczy? Czy to znaczy, że nie spotka mnie nic nieprzyjemnego? Otóż nie! Różne rzeczy mogą mnie spotkać, mało tego, różne rzeczy mają prawo mnie spotkać i te fajne i te niefajne. Lepsze jest nastawienie zdrowe, realne- czyli może być różnie. Na część rzeczy mam wpływ, a na część nie mam wpływu. Natomiast mam wpływ na to, czy nieudany rezultat moich działań, albo niechciany rezultat moich działań zrujnuje mi samopoczucie na długo, czy na krótko. Czy się " podniosę", czy będę leżeć i rozpaczać nad nieszczęściem, które mnie spotkało. Dlaczego ja? To chyba najbardziej chore pytanie. O tym właśnie decyduje nasz sposób myślenia i nastawienia. Nastawienie do życia musi być elastyczne, ponieważ sytuacje szybko się zmieniają, a my do nich musimy się jakoś dostosować i poradzić sobie lub odpuścić, bez poczucia żalu i winy. Dlatego czasami to, co mamy gotowego w głowie nie sprawdza się w konkretnej sytuacji, ponieważ musimy nastawić się też na nieznane, a nie tylko na to, że wszystko będzie przebiegać zgodnie z pozytywnym nastawieniem, tym jaki mamy scenariusz w swojej głowie. Życie, świat, inni ludzie niosą niespodzianki w postaci różnych sytuacji. Pozytywne nastawienie raczej musi być zdrowym nastawieniem bez przywiązywania się do wyniku. Nie mogę wejść drzwiami? To może oknem da radę? To właśnie wymyślanie różnych sposobów nam pomaga, a nie skupianie się tylko na jednym sposobie myślenia, które fiksuje nas na jakimś emocjonalnym stanie....słynny filozof mówił — wszystko płynie...

Czasami zmiana swojego myślenia i przekonań trochę dłużej trwa wtedy, gdy trzeba przebudować swoją osobowość (czyli zmienić fizjologicznie też swój mózg), Chociaż bywają sytuacje, że człowiek zmienia się od razu, np. pod wpływem jakiegoś doświadczenia, doznanych emocji i myśli. Głęboka duchowa przemiana. Osobowość to też nabyte nieświadomie mechanizmy i schematy myślenia oraz automatycznego reagowania. Zmiana wymaga dużej szczerości przed sobą samym i terapeutą. Nagrodą jest dużo lepszy komfort samopoczucia psychicznego.

Może tylko zaznaczę, że w poście zawarłam też elementy terapii prowokatywnej.



Dwukrotnie miałam radość z wzięcia  udziału w szkoleniach Pana Mariusza Wirgi. Poniżej  linki do informacji po więcej. Naprawdę warto obejrzeć, aby  rozumieć zagadki swojego organizmu. 

http://tagen.tv/vod/2014/05/rak-to-nie-wyrok-tylko-raknroll/
http://tagen.tv/vod/2014/05/rak-to-nie-wyrok-w-praktyce/

czwartek, 19 lipca 2012

Jak pokonać raka .....

Jak pokonać raka ? Najlepiej skutecznie :)) ale po kolei... Dr Carl Simonton opracował wspomagający program terapeutyczny dla chorych onkologicznie. Z powodzeniem może być zastosowany do terapii innych chorób. Rak jeszcze ciągle brzmi groźnie pomimo, że tak wiele osób wygrało walkę z nim. To też kwestia naszego przekonania - groźny czy niegroźny , dam radę czy nie dam rady. Niedawno ukończyłam szkolenie z programu simontona. Pierwsza refleksja jaka przyszła mi do głowy to taka, iż w walce z rakiem bardzo ważne są 4 rzeczy: wiara, nadzieja , miłość i śmiech.....a najlepiej bardzo dużo śmiechu . Śmiech uwarunkowany i nieuwarunkowany, wywołany sztucznie. Śmiech, czyli radość  wzmacnia nasz układ odpornościowy. No i najważniejsze !!! kto zabroni choremu się śmiać ?


W metodzie występują również min. takie elementy, jak podnoszenie poziomu energii i witalności. "Praca" z wyobraźnią i przekształcenie lęku lub złości w spokój umysłu, analiza przekonań i inne.
Do tej pory wydawało sie naukowcom, że jesteśmy zdeterminowani przez geny. Jednakże okazało się, że po usunięciu jądra z komórki ( w jądrze są geny DNA), wyizolowana komórka żyje nadal. Zatem nie  jesteśmy kontrolowani  przez geny. To nie geny nas determinują , ale wpływa na nas otoczenie wewnętrzne i zewnętrzne.
Jak to ma się do raka ?
Nie będę opisywać całego mechanizmu powstania raka. Bardziej interesujące jest to, jak się go pozbyć. Już samo przekonanie, że raka można pokonać zmieniając swoje przekonania jest bardzo istotną i ważną informacją. Komórki naszego ciała żyją we wspólnocie, tak samo jak ludzie żyją również we wspólnocie. Aby być w synchronizacji musimy przystosować się do otoczenia Jedna komórka może robić sobie co chce , ale kiedy dołącza do wspólnoty,  nie może już robić co chce. Oddaje swoją niezależność do wspólnoty w zamian za większą szansę na  przetrwania. Jeśli komórka nie słucha wspólnoty - to znaczy, że  nie jest jej częścią. Tak się zachowują komórki rakowe. Wycofują się ze wspólnoty. We wspólnocie informacja ma znaczenie. My - ludzie używamy słów do komunikowania się. Tworzymy swoje myśli, przekonania i poglądy. Tworzymy znaczenia, oceniamy i interpretujemy otoczenie zewnętrzne, a także interpretujemy swoje doznania wewnętrzne. Każda komórka posiada mózg -  jest nim membrana, a nie , jak do tej pory sądzono jądro komórki z genami. Komórka może żyć bez jądra i zawartych w nim genów. Człowiek natomiast złożony z wielu komórek posiada mózg umieszczony w głowie. To mózg umieszczony w głowie jest sztabem dowodzenia. - to umysł informuje każdą komórkę.... Umysł informuje komórki co się dzieje w otoczeniu. Po wyjęciu z człowieka chorej komórki i umieszczeniu jej w probówce - okazywało się ze mogą żyć dalej swobodnie i zdrowo, bo umysł nie interpretował jej otoczenia , nie nadawał żadnych ocen poprzez postrzeganie, a wobec tego ona sama mogła się dostosować do dobrego i zdrowego funkcjonowania. Nasze postrzegane jest często błędne - obarczone błędami poznawczymi, mylące, zniekształcające i  wtedy komórki dostają złe, niewłaściwe  informacje . Nasze postrzeganie buduje osądy, interpretacje , przekonania ...i bardzo ważna kwestia !!! to przekonania wpływają na komórkę i one dostrajają naszą fizjologię. Tym samym nasze przekonania są połączone z genami. Dlatego to nie geny determinują choroby czy zachowanie,  ale nasze przekonania.

 Postrzeganie dobiera geny, ale postrzeganie nie zawsze może być trafne. Bardzo ważne jest, w jakim środowisku przebywamy, co myślą inni, jak się zachowują. Przekonania składają się na poglądy, poglądy wpływają na geny.
Jeśli mówisz sobie, ze nie możesz czegoś zrobić lub nie możesz wyzdrowieć,  twój system biologiczny się do tego  przekonania dostroi, dopasuje.  Jeżeli nie ćwiczymy , nie używamy ciała to ciało się dostraja i zaczyna słabnąć. 
A tak przy okazji raka , co jest bardzo ciekawe i bardzo istotne !!! przekonania rodziców mogą wybierać geny dla płodu. Dlatego ważne jest, jakie rodzice mają przekonania. Ludzie którzy pokonali raka zmienili diametralnie swoje przekonania ..tak się nieraz dzieje ze zapieramy się rękami i nogami, aby nie zmienić swoich przekonań....jednak gdy dopada rak  można zrobić wszystko, aby wyzdrowieć ..nawet zmienić przekonania,  bo może mamy jakieś blokujące i ograniczające nas. 

Przywykliśmy skupiać się tylko na materii , ale nauka już udowodniła ze wszystko jest energią. Stara fizyka newtonowska dowodziła, ze wszechświat zbudowany jest z materii , natomiast nowsza nauka, fizyka kwantowa dowodzi, ze świat jest zbudowany z energii. Zatem informacja zawarta jest w energii, a nie w cząsteczce. Atomy nie są fizyczne, nie są materią , są energią. A właściwie atom jest wirem energii, dlatego w atomie nie ma struktury. To energia kształtuje materię . Zdrowie jest zależne od otoczenia wewnętrznego ( myśli ) i od otoczenia zewnętrznego min. np. myśli innych ludzi. Zależne od myśli  czy wypowiedzi innych , jeżeli  wierzymy, ze mówią  prawdę.  Każdy atom i cząsteczka daje energię, jak również ją pobiera. Każdy człowiek daje energię, jak również ja pobiera. Ludzie bliscy , którzy przebywają z człowiekiem chorym powinni zatem być również pełni nadziei, wiary i miłości oraz rozwijać w sobie pozytywne i zdrowe myśli.

Materie możemy zrozumieć poprzez częstotliwość. Komórka rakowa emituje inna częstotliwość niż pozostałe, po tym diagnozują komórki rakowe. One są wycinane .... Znamy tez procesy uzdrawiania, których medycyna nie wyjaśnia . Uzdrowienia dokonują się na tej zasadzie, ze komórki chore absorbując inna energią naprawiając swoje częstotliwości. Komórki zdrowe i chore dostraja swoje częstotliwości, aby znowu współpracować. Przekonania też na ten proces wpływają . Może dlatego Jezus mówił - Twoja wiara Cię uleczyła... Urządzenia elektroniczne, a właściwie ich pole elektromagnetyczne ma bardzo duży wpływ na przyrodę, a w tym człowieka. Wpływają na ciało, na jego biologię, ale tylko wtedy kiedy człowiek jest zestresowany. To stres otwiera nas na działanie pola elektromagnetycznego. Stres jest głównym czynnikiem , który otwiera nas na "uraz" a zwłaszcza hormon estrogen jest szczególnie wrażliwy na pole elektromagnetyczne. To estrogen bierze tez udział w namnażaniu komórek nowotworowych. Jest też tak, że to nasz  umysł  informuje nas,  co jest stresujące - to nasze postrzeganie nadaje ocenę, tworzy przekonania. Same narządy wewnętrzne nie wiedza kiedy mają się stresować - one dowiadują się o tym z naszego umysłu ( czyli myśli i przekonań). Kiedy jesteśmy zestresowani wyłącza się myślenie, ( czyli płat czołowy) natomiast włącza się tyłomózgowie ( tam gdzie są odruchy warunkowe) - działanie ucieczkowe.
Polecam filmik http://vimeo.com/13594794 oraz stronę  www.simonton.pl

Zapraszam również do siebie osoby, które chciałaby podjąć terapie metoda Simontona.