Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozwój osobisty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozwój osobisty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Jak to jest z tym Bogiem?

Naukowcy doszli do wniosku, że we Wszechświecie wszystko jest jakimś rodzajem czystej  energii, która posiada  świadomość. Chrześcijanie nazywają to Bogiem,  w Islamie  jest to Allach, a w buddyzmie jest to prawda. Dla naukowców jest to fizyczna próżnia.   Jedna rzecz rożnie opisywana. Ta zagadkowa energia jest podatna na nasze wpływy, intencje, oczekiwania, a jej źródło jest ogromne. Jesteśmy częścią tego źródła. 
To nie człowiek tworzy świadomość, a świadomość stworzyła człowieka. Może dlatego tyle  w nas nieświadomego?   a Freud pisał o podświadomości

 Gennadij Iwanowicz Szypow " Teoria próżni fizycznej"  Choć jest to naukowiec, którego niby nie uznaje oficjalna nauka, to budowane są urządzenia w oparciu o jego teorię i  są osiągnięciem najnowszych technologii. On,  pole świadomości nazywa też polem torsyjnym. Pole to wiruje w prawo  i  w lewo. Najkorzystniejsze sa te wirujące w prawo, to dlatego  być może nasi przodkowie posiadali mądrość i budowali koliste domki,   albo umieszczali na budynku  kopuły.  My niestety zamieszkujemy bryły typu- prostopadłościan.  Z teorii  Szypowa wynika również, ze dusze ludzkie po uwolnieniu się  z materii przenoszą się  do materialnego pola myśli, (w pewnym sensie, są tam cały czas). To właśnie tam, gdzie myśl staje się rzeczywistością. Na tej podstawie tez  specjaliści  od rozwoju osobistego piszą o prawie przyciągania. Chyba  bardzo wielu  z nas zna  książkę " Sekret"

Niestety, smutna  a  zarazem wesoła wiadomość jest taka, ze każdy dla swojego dobra powinien nauczyć się  kierować własnym życiem.  Nie życiem sąsiada , tylko swoim własnym.  No, może też  uczyć innych, jak kierować swoim życiemNastępnie, czasami uczeń  jest lepszy od  nauczyciela.  Czyli   każdy z nas odpowiada  za swoje czyny, słowa, myśli i emocje. To właśnie z nich się rozliczamy -  niektórzy powiedzą przed Bogiem, a niektórzy powiedzą przed karmą.  W  związku z tym, to co się z nami dzieje jest naszą odpowiedzialnością.  Nie warto tracić energii na pretensje do rodziców, nauczycieli czy innych ludzi z naszego otoczenia.  W życiu mogą nas spotkać drobne kłopoty, wtedy radzimy sobie sami. Jednak niektórzy  uważają, że doświadczają  stale jakiś  nieszczęść,  nazywając to pechem. W takim  przypadku rozwój i gromadzenie wiedzy, jak też poszerzanie swoich umiejętności jest niezbędne, aby odwrócić swój los.  Jest trudniej, ale jest to możliwe



poniedziałek, 4 lutego 2013

Czy jesteś zazdrosny?


Czym zajęty jest nasz umysł, gdy dyskutujemy z innymi?
 Gdy przebywamy z innymi?
Zajęty jest naszymi ocenami, nasz umysł ciągle ocenia i nadaje znaczenie. Taka postawa towarzyszy nam niemalże w każdej sytuacji.  Jakże często myślimy < to ja mam  rację , a on/ona się myli.>< Nie, no on gada jakieś głupoty….o czym on w ogóle mówi?><  To ja mam rację…>
 Jesteśmy przywiązani do swoich ocen, do swoich myśli, często uznajac je jako jedyne i słuszne. 
Czasami jesteśmy tak mocno skoncentrowani na tym, co  sami myślimy, ze mamy problem ze słuchaniem tego, co słyszymy.  To jedna ze  spraw, która utrudnia nam potem komunikowanie się  z  innymi.  Taki wewnętrzny dialog sprawia , ze  kontakt i zrozumienie drugiej osoby jest trudne. Może dlatego jest tak wiele konfliktów pomiędzy ludźmi ?
Taka oceniająca postawa sprawia też, ze nie zbieramy faktów tylko bazujemy na naszych wizjach i domysłach, np. nie przyjmujemy ich do wiadomości, a budujemy  w głowie swoje oceny. Czasami wychodzi niezły  scenariusz.  Ba!  czasami  możemy sie tak nakręcić, ze potem się wkurzamy albo zazdrościmy z powodu scenariusza, jaki mamy w głowie. Tymczasem on z faktami ma niewiele wspólnego.   Zazdrość  to coś co nam przeszkadza, co nas uwiera, co sprawia, ze nie czujemy się szczęśliwi. Choćby z tego względu warto przyjrzeć się  swojej zazdrości i dla swojego dobra pozbyć się  jej.

Czu zazdrość możemy nazwać przeszkadzającą emocją ?

pewnie tak, jeżeli nam , albo naszym bliskim przeszkadzają  jej skutki.  Jak widać tu należy tez dokonać oceny – chcemy czuć  zazdrość ? czy wolimy się jej pozbyć?  Dokonujemy w ten sposób nie tylko oceny, ale tez podejmujemy decyzję pozbycia się  lub  borykania się z  nią. Jeżeli  ktoś cierpi z powodu zazdrości  to  potrzebny jest proces do  wyzbycia się jej, czyli jest to rozłożone w czasie. Co to właściwie jest zazdrość ? bo skoro  się pojawia, to może ona jest potrzebna ? Na pewno nie możemy się czuć winni z powodu odczuwania zazdrości. 
Czy zazdrość jest stanem umysłu ? oczywiście , na dodatek, gdy dopada to tracimy kontrolę nad swoim zachowaniem i  możemy nagadać „głupot”  albo coś zrobić pod jej wpływem…np. coś złego.  Impuls zadziała, a potem ponosi sie konsekwencje tego.  W skrajnej formie dochodzi nawet do zabójstwa pod jej wpływem.
Nie  jesteśmy wyjątkami. Zazdrość  niemal odczuwa każdy człowiek – różnica jest w stopniu  jej nasilenia. Są też zapewne ludzi, którzy   pozbyli tego ciężkiego uczucia.
Można wprowadzić jeszcze rozróżnienie zazdrość i zawiść.

Co to jest zazdrość ?

To nieprzyjemny stan, który uwiera  NAS , w stosunku do innych ludzi i dotyczy ich sukcesów, stanu posiadania, wiedzy, szczęścia, urody itp. Wynika najczęściej z porównywania się z innymi i związany jest z oceną siebie i oceną  innych ludzi. 
Krótko mówiąc nam jest źle i nieprzyjemnie , że inni mają, ze inni wiedzą, ze osiągają sukces, ze są przystojni, bogaci   itp.
No i czego to umysł nie wymyśli ?  męczyć się z powodu tego, ze inni mają …czy to nie jest zabawne?  Z boku brzmi to zabawnie, ale jak  ktoś się męczy z takim uczuciem to pewnie zabawnie mu nie jest.
Zdrowa zazdrość może być w takim przypadku  też emocją, która nakręca  na rywalizacje…on ma,  to my też możemy mieć …w rezultacie  może popychać nas do zdrowej rywalizacji, a to przecież nie zaszkodzi ani sąsiadowi ani  mi.  Gorzej, gdy na arenę wkracza zawiść, która paraliżuje działanie, która tak boli, ze nie jesteśmy nawet wzbudzić w sobie rywalizacji, ze my też chcemy. Gdy  do działania pobudza mieszanka zazdrości, zawiści  to wydatkowanie energii na działanie jest tak silne, ze bardzo osłabia. Oczywiście  „rywalizacja „  nie wynika tylko  z zazdrości. Wynikać może z samej radości działania czy innej potrzeby.
Odczuwanie zazdrości jest związane z naszą samooceną, oceniamy się dobrze czy źle ?  wierzymy w siebie ?  czy nie wierzymy ? uważamy się za lepszych czy za gorszych ? Aby przyjrzeć się swojej zazdrości , aby nam pomagała a nie przeszkadzała to   warto  poznać siebie- jak siebie samego oceniam ?
Czasami  wystarczy świadomość, ze za bardzo skupiamy się na swoich słabych stronach, a nie doceniamy w sobie mocnych stron. Czasami tak zafiksujemy się na jednej  swoje  cesze, ze nie dostrzegamy innych  aspektów. Np. skupiamy się na swojej wadze tak mocno, ze wszystko jest temu podporządkowane. Albo skupiamy się na jakiejś wadzie ( np. brak systematyczności) ze zapominamy o całej masie świetnych cech w sobie.  Albo tak przywiązujemy się do stanu posiadania, ze każdy  łącznie  z samym sobą ten  kto ma  mniej pieniędzy jest nikim.   Ważne, abyśmy sobie uświadomili swoje własne wartości – czyli to , co jest dla nas  w życiu ważne…
Zawiść  to już żądza – to  skupienie się na swoim braku z  odczuwaniem  w świadomości męki, ze ktoś  inny to ma.   W odczuwaniu zawiści jest życzenie, aby ten inny został tego pozbawiony, nie miał tego. Może to wiąże się z  taką cechą , jak zachłanność ? z rozbujanym ego ? ja chcę mieć, a inni nie muszą ..
Dla własnego zdrowia przydałoby się, abyśmy rozpoznali, w którym  miejscu w swoim ciele odczuwamy  zazdrość albo zawiść, aby jak najczęściej te miejsce rozluźniać.

Jakie myślenie  czy myśli  przyczyniają, się  do odczuwania zazdrości?
Czasami im większy siedzi w nas perfekcjonizm tym większe odczuwanie zazdrości.  Np. myślimy , ze tylko my jesteśmy w stanie  to zrobić dobrze…
odczuwamy zazdrość , gdy inni to robią, albo gdy zrobią inaczej.
Jeżeli myślimy o sobie, ze jesteśmy kimś wyjątkowo szczególnym i  to my bardziej na to zasługujemy niż inni.

Lekiem na zazdrość jest  uświadomienie sobie  JA  i TY …..wspaniale wyjaśnia to buddyzm…
”musimy zdać sobie z niego sprawę i postrzegać wszystkich jako równych. Wszyscy mamy te same podstawowe zdolności — w tym sensie, że wszyscy mamy naturę Buddy. (  mój dopisek- człowieka doskonałego) Wszyscy chcemy być szczęśliwi i odnieść sukces, a nie być nieszczęśliwi i ponieść porażkę .  I wszyscy mamy to samo prawo do szczęścia i powodzenia, to samo prawo do unikania cierpienia i porażki. Pod tym względem niczym się nie różnimy. Buddyzm naucza także miłości — życzenia szczęścia wszystkim bez wyjątku.”

Oczywiście o tym tez mówi współczesna psychologia.  Do takiego podejścia należy tez dojrzeć.  Arogancja wobec innych, ze nie mają lub poczucie bycia gorszym, ze my nie mamy do niczego nie prowadzi …ups…. tzn  prowadzi, ale tylko do fatalnego  samopoczucia.
Tylko to wcale nie jest takie łatwe cieszyć się z tego, ze  inni mają, jak od najwcześniejszych lat wprowadzana jest rywalizacja, ocenianie i szanowanie tego kto ma pieniądze.  Najbogatszych ludzi na świecie stawia się na  świeczniku. Dawna rywalizacja sportowa  została zastąpiona  przemysłem sportowym.  Samo bycie , oddychanie nie   jest obecnie w  cenie.  Drapieżne życie, drapieżne reklamy, tempo życia  to wszystko przyczynia się również do naszego samopoczucia, do rywalizacji i do pościgu.  Nieprzystosowani czy nie potrafiący zarobić spychani są   na margines społecznego funkcjonowania.
My  obrażamy  się , jeden przez drugiego chce pokazać, ze jest lepszy.  W filozofii tybetańskiej, gdy ktoś umniejsza innym,  jest to uznane za naganne.
U nas wystarczy posłuchać polityków i poziomu ich argumentacji, jak kopią  siebie nawzajem. Nagłówki w gazecie czy w internecie muszą być szokujące.
Czy  w takim  świecie okazywać miłość, radość,   a nie zazdrość opłaca się ?
Myślę, ze każdy zna odpowiedź   ponieważ, jak  doświadcza  radości czuje się wspaniale, a jak   doświadczenia  zazdrości to męczy się.  
Myślę, że  w tak drapieżnym świecie tym bardziej dla równowagi  należy rozwijać w sobie lekkie uczucia , a pozbywać się zazdrości.

O zazdrości w związku, w  miłości  innym  razem..






poniedziałek, 7 stycznia 2013

wykopane z huny

Nie wiem kto jest autorem tych słów - ale polecam- bardzo mi się to  podoba - taka kwintesencja własnego rozwoju.



Największe Wyzwania
Przestać się krytykować za nieustanne krytykowanie. 
Przestać się czuć winnym z powodu poczucia winy. 
Przestać się bać własnego strachu. 
Przestać atakować własny gniew. 
Przestać się spinać w obronie przed napięciem. 
Przestać się odcinać od własnych granic. 
Uwolnić się od potrzeby wolności. 
Uznać swoje prawo do własnego świata, zdania i punktu widzenia. 
Uznać prawo innych do swojego świata, zdania i punktu widzenia. 
Uświadomić sobie swój brak świadomości. 
Zrozumieć swoją niewiedzę. 
Rozluźnić się, kiedy się relaksujemy. 
Pokochać się za swoją niezdolność do odczuwania i dawania miłości.
Podziękowania dla Ja
Dziękuję Zmysłowemu Ja, za to żyję 
Dziękuję Radosnemu Ja, za to, że czyni mnie wolnym 
Dziękuję Kochającemu Ja, za to, że daje mi siły 
Dziękuję Strachliwemu Ja, za to, że mnie chroni 
Dziękuję Rozumnemu Ja, za to, że nieustannie mnie wspiera 
Dziękuję Gniewnemu Ja, za to, że przełamuje moje ograniczenia 
Dziękuję Uczuciowemu Ja, za to, że ubarwia moje życie 
Dziękuję Uważnemu Ja, za to, co dzięki niemu postrzegam 
Dziękuję Słabemu Ja, za to, że ukazuje mi ważność życia 
Dziękuję Śniącemu Ja, za to, że mnie budzi 
Dziękuję Smutnemu Ja, za to, że uczy mnie współczucia 
Dziękuję Intuicyjnemu Ja, za to, że uczy mnie jedności 
Dziękuję Milczącemu Ja, za to, że jest 
Dziękuję sobie, za wdzięczność.




czwartek, 15 grudnia 2011

Co to jest rozwój osobisty?

Ostatnio dużo się słyszy o rozwoju osobistym. Człowiek coraz bardziej nastawia się na sukces. Właściwie to współczesny „ wyścig szczurów” wręcz „wymusza” to na nas. Oczywiście, jak nie mamy ochoty brać w nim udziału to przecież też nie musimy. Zdecydowanie jednak nie lubię tego określenia w stosunku do ludzi. Bardziej podoba mi się określenie dobra wszechświata nalezą się każdemu :)
Czasami ma się już dosyć poradników na ten temat „ zmień siebie” A niektórzy wręcz przeciwnie gromadzą całą masę poradników na temat zmiany osobistej, czasami gubiąc się w tym chaosie. Był czas w moim w życiu, że czułam presje zmiany. Presja wytwarza dodatkowy stres. Dlatego zrobiłam sobie małą „terapię”. Polecam to również czytelnikom. Odprężyłam się , zamknęłam oczy i zastanowiłam się – czego nie chcę zmieniać w swoim życiu, albo w sobie. Poczułam się z tym bardzo dobrze i zupełnie na luzie. Pomyślałam sobie, jak dobrze nic nie zmieniać.
Stwierdziłam jednak, że chce się rozwijać. Słowo rozwijać, wzbogacać jest zdecydowanie lepszym słowem dla motywowania się niż „ zmiana” Specjaliści od rozwoju duchowego, jak też psycholodzy twierdzą ,ze jak nastąpi wewnętrzna zmiana to zmienia się również sytuacje na zewnątrz. Bowiem myślenie ( ocena) wpływa na nasz odbiór, jak też na komunikację. Niektórzy ludzie twierdzą , że wciąż trafiają na „ chamskich” ludzi. Niektórzy wręcz przeciwnie , trafiają na miłych ludzi. Może to „ trafianie” na ludzi wynika z tego , że przyciągamy do siebie, ub też jakieś reakcje wzbudzamy u innych ? przecież inni też wzbudzają w nas odczucia, czyli można pokusić się o stwierdzenie, że wzajemnie wpływamy na siebie. Jeżeli ktoś ma ochotę się rozwijać czy wzbogacać swoja wiedzę to oczywiście zapraszam do czytania. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że ludzie, którzy potrafią wpływać na siebie , radzić sobie ze swoimi emocjami oraz skutecznie wpływać na innych zapewne odnoszą większe sukcesy. Świadomie rozwijać się możemy tylko wtedy kiedy sami tego chcemy i pragniemy. Trudno np. nabrać większej pewności siebie , gdy nie będziemy tego chcieć lub nie będziemy ćwiczyć tego praktycznie. Tak samo, jak nikt za nas nie może nauczyć się jeździć autem czy nikt w naszym imieniu nie skorzysta z łazienki..

Zastanawiałam się , jak najlepiej określić czym jest rozwój osobisty i do czego nam służy. Można ująć , że punktem wyjścia jest świadomość samego siebie, a następnie to wewnętrzna przebudowa i dokopywanie się do potencjału nieświadomego umysłu po to, aby szczęśliwej i radośniej żyć. Dla kogoś sukcesem będzie pokonać nieśmiałość, a dla innego zostać prezesem dużej firmy. Wielu też może pomyśleć, po co mi rozwój osobisty, przecież to i tak nie pomoże bo ja już taki jestem.
Otóż czy naprawdę wiemy jacy jesteśmy ? czy tylko myślimy tak o sobie ? Wiele zależy od naszego myślenia, przekonań czy słów, jakie mamy o sobie czy życiu w ogóle.
Jak mawiał Sokrates "Życie nie poddane badaniu nie jest warte przeżycia". Tak więc możemy być badaczami samego siebie. Jeżeli jesteśmy w pełni zadowoleni z siebie czy z życia to nawet nie zastanawiamy się nad rozwojem osobistym. Jeżeli jednak nie jesteśmy zadowoleni to wtedy warto dokonać wewnętrznej przebudowy ku własnemu zadowoleniu. Sprawa zmiany w sobie jest bardzo prosta. Jedną z podstaw rozwoju osobistego jest zmiana naszej „ wewnętrznej mowy” oraz przekonań, które nas ograniczają. To oczywiście przeniesie się do naszego komunikowania się z innymi. Zwykły wyraz muszę. Jak się dobrze zastanowimy to wytwarza presję, przymus. Można zaobserwować u siebie –ile razy i do czego używam tego słowa. Zastanowić się , co tak naprawdę muszę , a czego tak naprawdę chcę. Kto z nas lubi przymus ? chyba nikt. To słowo <muszę> zapewne bierze się z dzieciństwa – musisz się uczyć, musisz umyć zęby, musisz iść spać....musisz ....a potem wiele rzeczy stało się przymusem. Potem musisz wstać do pracy, musisz dobrze wyglądać, musisz dobrze zarabiać...musisz ..... społeczny, kulturowy wpływ mówi nam o tym co powinniśmy , co wypada, a co nie wypada. Nic dziwnego stajemy się jednostką , która żyje w określonym społeczeństwie. W ten sposób fundujemy sobie coraz większy stres. Dlatego swoim klientom przypominam zawsze , aby przyjrzeli się jak oddychają. Oddech jest podstawa życia , oddech pokazuje tez jakie emocje się w nas wzbudzają. W chwili zdenerwowania przywracając spokojny oddech , odzyskujemy spokój. Włączenie świadomego oddychania jest niezmiernie istotne w radzeniu sobie z emocjami oraz stresem. Jak już głęboko i spokojnie oddychamy to możemy się zastanowić:
Czy chce mieszkać „pod mostem”, czy chcę mieć wykształcenie, czy chcę mieć zawód, czy chce psa, czy chce pracować itp. . Tak naprawdę nie MUSIMY tego chcieć , są obecnie całkiem fajne noclegownie utrzymywane z podatków innych „frajerów” , którzy MUSZĄ pracować. Jeżeli jednak chcesz pracować to warto sobie co jakiś czas to przypominać , że ja chcę , a nie muszę. Podobno można być nawet szczęśliwym żebrakiem.

Wyrazy. ,,TAK, CHCĘ, PRAGNĘ, POTRZEBUJĘ, POTRAFIĘ, MOGĘ" o wiele lepiej brzmią i jednocześnie budzą inne emocje. Używając tych słów w codziennym użyciu sprawiamy, że nasz nieświadomy umysł pomaga nam generować przyjemne emocje.
Nastawienie na ,,TAK,, powoduje otwarcie się na nowe informacje i kojarzy się pozytywnie , nastawienie na ,, NIE ,, kojarzy się z negacją, buntem , oporem. A rozwój osobisty jest przecież po to, aby pełniej i szczęśliwej żyć, a nie bardziej stresowo. Nastawienie na TAK nie wzbudza oporu, a tym samym powoduje swobodny przepływ energii, a w efekcie lepsze samopoczucie. Gdy wstaję rano i zaczynam narzekać i mówić sobie ... muszę wstać – to od razu czuję się gorzej, a gdy wstaję, uśmiecham się i mówię sobie <chce wstać > - to od razu robi się lepiej. Jakie to szczęście, że mam zdrowe nogi, że chodzę i żyję. ( jeżeli np. ktoś spędził jakiś czas z nogą w gipsie to pewnie doskonale poczuje o czym piszę i czemu się cieszę,)
A zatem rozwój osobisty to też zmiana nastawienia z muszę na chcę, czyli zamiana słów. Podświadomość ( czyli niższe piętra naszego umysłu) , dostają informację , że chce , a tym samym pojawiają się pozytywne emocje.
Niezależnie od tego , co uważamy i w co wierzymy to faktem jest , że jedyną pewna rzeczą jest zmiana. Zmienia się dzień i noc, pory roku , rośliny wzrastają, zmienia się pogoda. My tez się zmieniamy bo zmienia się życie dookoła nas. W rozwoju osobistym jest aspekt dobrowolnej zmiany w kierunku takim, jakim my pragniemy. To coś takiego, że kształtujemy sobie rzeczywistość i życie , a nie tylko poddajemy się okolicznościom zewnętrznym.

Każdy z nas zmienia się i rozwija każdego dnia , chociaż może sobie tego nie uświadamia. Zmienia się nam nastrój , pojawiają się różne emocje. Ciągle też przystosowujemy się do zachodzących zmian. Chodzi tylko o ŚWIADOMĄ zmianę, abyśmy to my decydowali, a nie, aby ktoś decydował za nas. W procesie, jakim jest życie zmieniamy się fizycznie, emocjonalnie , psychicznie i duchowo. Rozwój osobisty to proces zwiększania swojej świadomości , docierania do nieświadomości i uruchamianie nowych zasobów oraz nabywanie nowych umiejętności.

Rozwój samego siebie to proces , a wiec jest rozłożony w czasie. Tak samo , jak musiało minąć trochę czasu zanim jako dzieci opanowaliśmy sztukę chodzenia , pisania, czytania , tak samo musi minąć trochę czasu zanim w ramach rozwoju osobistego dokona się w nas pożądana zmiana. Rozwój osobisty obejmuje sferę fizyczną ( zachowanie ) emocjonalną , psychiczną i duchową. Aby się rozwijać nie wystarczy sama teoria, bo aby nabyć umiejętności potrzebna jest praktyka. Możemy teoretycznie wiedzieć, jak jeździć autem, gdy jednak nie wykonamy tego praktycznie to jeździć się nie nauczymy. Możemy teoretycznie wiedzieć, jak upiec chleb , ale swój chleb będziemy jeść , gdy wdrożymy teorię w praktykę. Jak często powtarzamy sobie, ja to wszystko wiem , ale.....i tu włącza się nasz opór – np., wiem, że denerwowanie się nic nie daje , jednak ja nie umiem inaczej. Czyli sabotujemy samego siebie własnymi słowami ......ja nie umiem , nie potrafię.....tym nastawieniem na ,, nie,, blokujemy uruchomienie potencjału naszej podświadomości. Czy jednak na pewno nie umiem , nie mogę ?
Skąd możemy widzieć czy nam potrzeby jest rozwój osobisty ? Pokazuje to nam praktyka naszego życia. Jeżeli realizujemy nasze cele, plany i zamierzenia, spełniamy się i jesteśmy szczęśliwi i samorealizujemy się, to śmiało można powiedzieć, że rozwijamy się osobiście tak, jak pragniemy. Inni mogą się nawet od nas nauczyć, ale tylko pod jednym warunkiem - jeżeli sami tego chcą.
Gorzej, gdy z różnych powodów jest jakoś tak ,,pod górkę, realizacja celów i zamierzeń nam się nie udaje , ciężko nam sięgnąć po swoje marzenia , czasami boimy się chcieć czy planować i wycofujemy się z aktywnego życia . A czy inni sa lepsi od nas ? mają więcej szczęścia ? a może tylko myślą inaczej ? może ich mowa wewnętrzna im sprzyja i dlatego postępują inaczej , osiągając sukcesy o jakich my marzymy.

A podobno przecież każdy jest kowalem swojego losu , a to oznacza, że mamy wybór:

1) możemy narzekać na los i życie , wciskać sobie, że mamy pecha.
2) albo zacząć rozwijać siebie – korzystać ze swojego umysłu , zmieniać myślenie, zdobywać nowe informacje , nowe umiejętności oraz stosować to w praktyce.

Przecież każdy z nas słyszał, że umysł ( mózg) ma większy potencjał niż go wykorzystujemy. To może jednak warto zacząć z naszego umysłu korzystać. W końcu jest doskonałym narzędziem, które zawsze mamy przy sobie.


Rozwój osobisty to proces, to podróż w głąb siebie - w głąb swojego umysłu czyli świadomości i nieświadomości. Na 10 decyzji 9 podejmujemy w sposób nieświadomy. Potem nasz świadomy umysł sobie to uzasadnia. Zapewne każdy ma cos takiego w swoim doświadczeniu, że kupił coś nie wiadomo dlaczego, albo zrobił coś sam nie wiedząc czemu. Zmiana w sobie zaczyna się od świadomości. Co chcemy zmienić ? jak to zrobić ?
Rozwój osobisty , jak każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Tym pierwszym krokiem jest decyzja – co warto w sobie rozwijać ? Zdecydowane chcę, pragnienie , a nie ,,no może chcę,, . Rozwój siebie nie zaszkodzi , a może tylko pomóc w realizacji celów i zamierzeń oraz lepszym samopoczuciu. .
Możemy to robić na różne sposoby - czytać i wprowadzać w praktykę , możemy brać też udział w szkoleniach na których jest teoria i praktyka. Możemy poszukać i wybrać nauczyciela dla siebie. Drobna zmiana każdego dnia prowadzi do dużych efektów - przecież nawet kropla drąży skalę.
Rozwój osobisty to zajęcie się sobą a nie sąsiadem - rozwój osobisty to świadomość samego siebie, a nie myślenie w kategoriach co ludzie powiedzą.

Kluczem do zmiany siebie i kształtowania życia jest własna wyobraźnia, która jest wytworem kory mózgowej. O tym innym razem....