Jako młodziutki psycholog, a był to rok 1984 rozpoczęłam pracę w Ośrodku Szkolno -Wychowawczym. Na gazetce w korytarzu szkoły rzucił mi się napis, cytat bohatera narodowego, męczennika, a zarazem „świętości”
- „Bez pogodnego, pełnego dzieciństwa, całe życie jest kalekie” Janusz
Korczak. Miał On całe mnóstwo innych inspirujących cytatów, ale akurat
wybrali taki. Było to bardzo smutne, bo dawało zarazem informację
kadrze- tym nieszczęśliwym dzieciom nic już nie pomoże — całe życie już będą mieli kalekie.
Cytat
ten wzbudził we mnie niesamowity bunt i brak zgody na to kalekie życie,
na wbijanie dzieciom do głowy takiego poglądu. Pomyślałam sobie, że
Korczak nie zdążył zrewidować tej myśli, ponieważ został zamordowany.
Nie mogłam dać zgody na to, aby dzieci budowały w sobie takie
przekonanie, aby uwierzyły, że jak nie mają szczęśliwego dzieciństwa, to
ich życie będzie już kalekie. Teraz wiem, że swoim myśleniem
wyprzedziłam trochę epokę, zwłaszcza gdy dyrekcja i nauczyciele byli
jeszcze z bardziej odległych czasów, a ja poza intuicją nie umiałam
dobrze wytłumaczyć czy przekonać innych. Pomimo pracy w szkole cieszę
się, że pozostałam psychologiem i nie stałam się nauczycielem np. takim,
jakiego miałam okazję poobserwować- dziewczynce z porażeniem mózgowym i
niesprawnymi manualnie rękoma pisała w zeszycie na czerwono uwagi- pisz
ładniej! Kto chciał też słuchać młodej psycholożki? Opowiadałam jakieś
bzdury. Dziś wiem, że źle się do tego zabrałam-oni musieliby zmieniać
swoje poglądy i nawyki, a kto chce pracować nad sobą? Kto chce nowych
poglądów? Przecież my nie lubimy zmian, czy nowych poglądów, ponieważ
one wzbudzają nam dysonans poznawczy, czyli też napięcie energetyczne w
ciele.
Dziś wiem, bo nauka to już udowodniła, że nie sam fakt
budzi w nas ogromne emocje, ale też głównie to, co o tym myślimy, jakie
słowne i myślowe uogólnienia sobie „ potworzymy”, które potem stają się
naszą racją (prawdą). Nasze myśli to też impuls dla każdej komórki w
ciele, bo przecież nawet nie podniesiemy ręki, gdy nie damy impulsu —
podnieś rękę!
Dlatego myśli zawarte w cytatach sławnych ludzi mogą zrobić więcej szkody jak pożytku, tym bardziej że traktujemy niektórych jak wyrocznie, jak kogoś, kto ma patent na prawdę.
Dyskusja pod poprzednim postem zainspirowała mnie do napisania o traumie, ale tutaj - http://centrumperspektywa.blox.pl/2015/10/Twoje-zdrowie-w-Twoim-neuropeptydzie.html
Czy z traumy można wyjść? Ludzkość jest odporna na traumę. Trauma-szok-
coś nagłego, coś niespodziewanego, gdzie organizm musi bardzo szybko
przejść adaptację do zmiany. W myśl tej definicji przez swoje życie
przeżyliśmy całe mnóstwo rzeczy nagłych i niespodziewanych wywołujących
duże emocje. W następnych postach o traumie słów kila. W miarę
posiadanego czasu napiszę.
Nieodłącznym zagadnieniem traumy jest pamięć. Otóż badacze pamięci, a jednym z nich był Karl Lashley,
niesamowicie zdolny psycholog eksperymentalny chcieli zlokalizować w
mózgu ośrodki pamięci. Otóż próbował on odkryć jakieś konkretne obszary w
mózgu, w których są zapamiętane wspomnienia. W tym celu męczył szczura.
Warto przy okazji złożyć hołd szczurom i podziękować im za ich
męczeństwo dla dobra nauki i ludzkości. Eksperyment był makabryczny.
Najpierw wyuczył szczury znajdować drogę wyjścia z labiryntu, a potem po
kawałeczku wycinał im mózg. Szczury wciąż znajdowały drogę i nie miało
znaczenia, że wycina im ten mózg coraz bardziej, nawet wtedy, gdy ich
kora była prawie całkiem zniszczona. Naukowiec spędził na poszukiwaniu
pamięci w mózgu 30 lat. Nigdy jej nie znalazł. Tymczasem starożytna
wiedza huny, starsza niż nauki Chrystusa) twierdzi, że pamięć jest w ku,
naszej podświadomości, czyli w komórkach ciała. To miałoby sens, bo
przecież terapia uwalniająca energetykę ciała przynosi bardzo dobre
efekty. Jak
jednocześnie wytłumaczyć, że nasze ciało obumiera po śmierci, rozkłada
się, a pamięć poprzednich wcieleń podobno jest obecna i są
udokumentowane przypadki jej istnienia? Jak to wytłumaczyć? Czy medycyna
energoinformacyjna tłumaczy więcej? Zagadnienia pamięci i wspomnień ciągle czekają na odkrycia.
c.d
p.s
szokujące tytuły są celowe.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trauma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trauma. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 12 października 2015
czwartek, 13 listopada 2014
Trauma
Byłam świadkiem czegoś niesamowitego. Wiadomo, że podczas bardzo silnego
stresu, czyli traumy, jakoś radzić sobie musimy. Jednym ze sposobów
radzenia sobie jest paraliż, bezwład. Podobno to zapobiega ewentualnemu bólowi. Drzwi balkonowe były otwarte, bo
dziś było bardzo ciepło i wynosiłam pranie na dwór. Na dodatek ostatnio
też zostały wymyte okna. Biedny ptaszek, chyba sikorka, uderzył się o
szybę. Potem wpadł do pokoju przez otwarte drzwi balkonowe, fruwał w
domu, po czym padł martwy na podłogę. Na dowód tego, wklejam zdjęcie.
Trochę to trwało, zdążyłam pobiec po aparat, uruchomić go i jeszcze zrobić zdjęcie. Trochę niewyraźne. To przez pośpiech. Wiedziałam, że udaje i tak reaguje, ponieważ przeżył traumę. Przecież nie mógł zginąć od takiego lekkiego uderzenia:) Poleżał chwilę martwy, potem wstał, następnie stał bez ruchu. Córka pobiegła po chleb :D Niestety, nie był głodny:)
Chciałam go wynieść na zewnątrz, aby nie stresował się bardziej. Jednak, gdy próbowałam wziąć go na ręce, pofrunął o własnych siłach, znowu tłukąc się o szybę. Tym razem, nie padał martwy, znalazł wyjście i pofrunął na pobliskie drzewo.
Z nami jest podobnie. Jako ludzie też musimy sobie radzić ze stresem czy traumą. Działamy wtedy instynktownie.
W tym celu niezbędna jest podświadomość i niższe piętra naszego mózgu ( gadzia i ssacza część) Właściwie to ciało musi sobie poradzić, albowiem to w nim zachodzą różne fizjologiczne zmiany w związku z traumą.
Najgorszy jest stres przewlekły, czyli taki, gdy nie zostaje wyłączony mechanizm walcz-uciekaj. Pociecha jest taka, że jako ludzie jesteśmy odporni na traumę. Ważne jest, tylko aby nie robić tragedii we własnym umyśle oraz nie produkować innych katastroficznych myśli, np.w stylu — co by było, gdyby...itp. Ciało reaguje na to, co dzieje się w naszej wyobraźni. Różnica pomiędzy realnymi zdarzeniami a tymi z wyobraźni tkwi tylko w sile przeżywanych emocji. Wiadomo jednak, ze te poprzez wyobraźnię też można rozkręcać.
Bardzo ważne jest usuwać napięcia z ciała oraz prawidłowo oddychać. W chwili stresu, krew ze zdwojona silą napływa do kończyn górnych i dolnych, czyli u nas do rąk i nóg po to, aby walczyć lub uciekać. W chwili bardzo silnego zagrożenia, gdy nasze życie jest zagrożone- może wystąpić paraliż, czyli nie uciekamy i nie walczymy. Współczesny człowiek odczuwa to bardzo często, może sobie nawet tego nie uświadamia.
Stres czy trauma to normalne zjawisko dla człowieka. Problem zaczyna się wtedy, gdy nie zostanie wyłączony mechanizm stresu. Właśnie myślenie i wyobraźnia, gdy fiksujemy się mentalnie na przeżywaniu stresu, to można go podtrzymywać. Tak się dzieje wtedy, gdy dokręcamy w głowie gorsze filmy i wyobrażamy sobie rzeczy, które się nawet nie zdarzyły, ale które mogłyby się zdarzyć. Dlatego, aby wyłączyć mechanizm stresu, trzeba powiedzieć sobie — stop-koniec niebezpieczeństwa. Warto się " otrzepać”, pomachać kończynami. Machanie rękami i nogami pozwala uwolnić krew i energię z powrotem do narządów wewnętrznych, a tym samym dać ciału sygnał, że kończyny go zużyły na walkę albo ucieczkę, a nie na paraliż.
Jakby nie było, to można ufać naszemu instynktowi, że pomoże nam w traumie. Ważne, aby po tym nie podtrzymywać jej mentalnie, tylko przetrawić, wydalić i pofrunąć dalej:))
Trochę to trwało, zdążyłam pobiec po aparat, uruchomić go i jeszcze zrobić zdjęcie. Trochę niewyraźne. To przez pośpiech. Wiedziałam, że udaje i tak reaguje, ponieważ przeżył traumę. Przecież nie mógł zginąć od takiego lekkiego uderzenia:) Poleżał chwilę martwy, potem wstał, następnie stał bez ruchu. Córka pobiegła po chleb :D Niestety, nie był głodny:)
Chciałam go wynieść na zewnątrz, aby nie stresował się bardziej. Jednak, gdy próbowałam wziąć go na ręce, pofrunął o własnych siłach, znowu tłukąc się o szybę. Tym razem, nie padał martwy, znalazł wyjście i pofrunął na pobliskie drzewo.
W tym celu niezbędna jest podświadomość i niższe piętra naszego mózgu ( gadzia i ssacza część) Właściwie to ciało musi sobie poradzić, albowiem to w nim zachodzą różne fizjologiczne zmiany w związku z traumą.
Najgorszy jest stres przewlekły, czyli taki, gdy nie zostaje wyłączony mechanizm walcz-uciekaj. Pociecha jest taka, że jako ludzie jesteśmy odporni na traumę. Ważne jest, tylko aby nie robić tragedii we własnym umyśle oraz nie produkować innych katastroficznych myśli, np.w stylu — co by było, gdyby...itp. Ciało reaguje na to, co dzieje się w naszej wyobraźni. Różnica pomiędzy realnymi zdarzeniami a tymi z wyobraźni tkwi tylko w sile przeżywanych emocji. Wiadomo jednak, ze te poprzez wyobraźnię też można rozkręcać.
Bardzo ważne jest usuwać napięcia z ciała oraz prawidłowo oddychać. W chwili stresu, krew ze zdwojona silą napływa do kończyn górnych i dolnych, czyli u nas do rąk i nóg po to, aby walczyć lub uciekać. W chwili bardzo silnego zagrożenia, gdy nasze życie jest zagrożone- może wystąpić paraliż, czyli nie uciekamy i nie walczymy. Współczesny człowiek odczuwa to bardzo często, może sobie nawet tego nie uświadamia.
Stres czy trauma to normalne zjawisko dla człowieka. Problem zaczyna się wtedy, gdy nie zostanie wyłączony mechanizm stresu. Właśnie myślenie i wyobraźnia, gdy fiksujemy się mentalnie na przeżywaniu stresu, to można go podtrzymywać. Tak się dzieje wtedy, gdy dokręcamy w głowie gorsze filmy i wyobrażamy sobie rzeczy, które się nawet nie zdarzyły, ale które mogłyby się zdarzyć. Dlatego, aby wyłączyć mechanizm stresu, trzeba powiedzieć sobie — stop-koniec niebezpieczeństwa. Warto się " otrzepać”, pomachać kończynami. Machanie rękami i nogami pozwala uwolnić krew i energię z powrotem do narządów wewnętrznych, a tym samym dać ciału sygnał, że kończyny go zużyły na walkę albo ucieczkę, a nie na paraliż.
Jakby nie było, to można ufać naszemu instynktowi, że pomoże nam w traumie. Ważne, aby po tym nie podtrzymywać jej mentalnie, tylko przetrawić, wydalić i pofrunąć dalej:))
Subskrybuj:
Posty (Atom)



