Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pewność siebie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pewność siebie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 grudnia 2012

Jak sprawić, aby świat był lepszy ?

Jak sprawić, aby świat, który obserwujemy każdego dnia  przestał być szary i bezbarwny?   stawał się kolorowy ? 


Naszym światem są tez nasze myśli. To przez pryzmat ocen spostrzegamy świat. Każdego dnia tez oceniamy. Te oceny to nasze myśli , to nasze przekonania. Jeżeli w naszych myślach są przekonania typu np.

-życie jest szare i do du..y
-życie jest długie, jak rolka papieru toaletowego.
-życie to jedna wielka męka.
-W życiu trzeba cierpieć
-Nikt tak naprawdę nie jest szczęśliwy
-świat jest zły i okrutny.

Nasze myśli są filtrami. Co to znaczy ? to znaczy, ze widzimy to, co chcemy, to, na co nastawiamy nasze postrzeganie. Lubimy sobie potwierdzać nasze racje, czyli  gdy mamy przekonanie, ze <świat jest zły >– to takich informacji  szukamy  i wypatrujemy tego  w świecie, aby sobie  potwierdzić, czyli udowodnić nasze przekonanie  < świat  jest zły >  Natomiast te informacje, które informują o tym, że świat jest dobry usuwamy, puszczamy mimo uszu ponieważ nie pasują do przekonania, ze świat jest zły. To tak, jak zakładamy trójwymiarowe okulary i widzimy inaczej w kinie. Czy ten świat dopiero po założeniu tych okularów jest inny ? NIE , to my dopiero zwróciliśmy UWAGĘ na inny aspekt rzeczywistości dzięki tym „ filtrom”, dzięki „okularom”. Nie tylko psychologia ezoteryczna, ale również nauka ( fizyka kwantowa) coraz śmielej mówi , ze myśli mogą się materializować. Czy zatem może dziwić fakt , ze mając takie myśli, jak na przykład te przytoczone < świat jest szary i do niczego >  wnosimy jednocześnie do świata     „ zło- ciężkie emocje i wibracje ” . Czy myślami można coś wnosić ? można. Zapewne nieraz się przekonaliście w relacjach z drugim człowiekiem , ze niby  mówi wam mile rzeczy , ale coś jest nie tak . Za pomocą komunikatów pozawerbalnych wyczuć można czy ktoś mówi to, co myśli. Dzięki empatii udzielają nam się też stany emocjonalne innych ludzi.

Jak zatem sprawić , aby świat był lepszy,  piękniejszy ?  

Przenieść uwagę i zacząć dostrzegać też dobre rzeczy i jak najwięcej dobrych !!  Wnosić do świata  dobre emocje , dobre wibracje czyli radość ! „ nieszczęśliwe „ wiadomości pomijać, co wcale nie jest „ łatwe” patrząc na to czym nas raczy TV i inne media. Należy się przed tym bronić dla własnego zdrowia psychicznego.  Dostrzegać dobre i budować sobie przekonanie, ze świat jest dobry, piękny.  Często psychologia mówi  o tym, ze jak chcesz zmienić świat,  to zacznij  od siebie. Obiektywnie rzecz biorąc to naprawdę w świecie i wśród ludzi dzieje się wiele dobrego i wiele pięknego. Właśnie temu należy poświęcić uwagę, aby to „ rozmnażać „ czyli wzmacniać również myślami, a może też czynami :))
Świat jest piękny, warto podziwiać widoki, życie jest piękne – ptaki są cudem , jak cała przyroda, a my jesteśmy jej częścią. Jak dobrze się przyjrzymy to spotkamy też całą masę dobrych i życzliwych ludzi. Spotkamy ich pod jednym warunkiem, a mianowicie takim , ze sami będziemy życzliwi.
Nie zawsze to wychodzi, ale ludzie chcą dobrze – Skąd to wiem ? bo jak tak mam – wiem, że Wy też tak macie. Po co podejrzewać ludzi o złe intencje jeżeli ja mam dobre? Może na dany moment nie potrafili inaczej się zachować? Może są sfrustrowani, nieszczęśliwi , mają depresję ? i np. zachowali się agresywnie?
Ciało reaguje na nasze myśli, a to  każdy z NAS odczuł – wystarczy przypomnieć sobie coś okropnego,a samopoczucie  robi się  fatalne. Wystarczy tez przypomnieć sobie coś fajnego, a od razu inne samopoczucie. Pozytywne i zdrowe myśli budują w nas dobre stany emocjonalne i wzmacniają układ immunologiczny.

Jak ogarnąć własne myśli, gdy nie bardzo nad nimi panujemy ? Trochę pracy trzeba włożyć, ale jest to jedna z lepszych inwestycji dla własnego zdrowia czy dla zdrowienia oraz dla naszego życia i życia naszych bliskich.
Pierwszy, krokiem jest podjęcie decyzji – tak chcę mieć wpływ na swoje  myśli, samopoczucie, na swoje emocje, na swoje działanie,  W procesie zmiany kształtuje się, tworzy się pewność siebie, czyli dam rade sterować własnymi myślami i działaniami.  Dlaczego to zmieniać ?  bo niektóre przekonanie , które dostalismy w spadku od dziadków czy rodziców nie służą  nam.
Np,   gdy często w dzieciństwie słyszymy  <  jak jest dobrze  to  spodziewaj  sie, że  będzie żle , albo gorzej > .  Czy  takie  przekonanie może służyć  ?  Otóż nie , ponieważ takie przekonanie prowadzi do lęków.
Dlatego  świadome inwestowanie  w zdrowe  przekonania jest jednocześnie   inwestycją we własne   zdrowie
Krotko mówiąc , aby być zdrowym i szczęśliwym trzeba mieć zdrowe myśli i przekonania.


poniedziałek, 26 listopada 2012

jak się zmienić częśc 2

Temat zmiany osobistej jest bardzo ważnym tematem ponieważ  o tym świadczą  Wasze  maile. Jest to tez temat " rzeka." Wolałabym  abyście  odważyli się i  pisali w  komentarzach swoje  pytania czy refleksje  ponieważ wtedy więcej osób może skorzystać np.  czytając pytania i odpowiedzi. Ponadto  z  ewentualnej dyskusji rodzą się ciekawe pomysły albo rozwiązania dla siebie.  Mi też jest łatwiej pisać na blogu niż każdemu odpowiadać w mailu. Moim osobistym celem jest rozwijanie tego bloga, a nie korespondencja mailowa.
  Zatem  dziś ponownie o zmianie, a przy okazji trochę o miłości.  Niektórzy uważają, ze   zmienić się nie mogą bo taką mają  osobowość i tacy już są. Otóż jest w tym ziarenko prawdy, ze jakąś osobowość ma każdy.  Ale też każdy ma umysł i świadomość oraz możliwość  wychowywania się po swojemu.  To jest ważne zwłaszcza wtedy, gdy ktoś jest niezadowolony z wychowania przez swoich rodziców.   Osobowość  może ulegać w ciągu życia zmianie.  Sami zauważamy, że inaczej  też reagujemy czy zachowujemy się w domu , na przyjęciu ,w pracy itp.  Niektórzy mówią, że mamy rożne twarze.

To  właściwie co to jest osobowość ?

Jest wielu autorów i  wiele definicji. . Powoduje to spory mętlik.
Dlatego  na potrzeby terapii , coachingu przyjmuję,  że  OSOBOWOŚĆ  to nabyte,  wyuczone wzorce myślenia i zachowania. Te wzorce myślenia i zachowania nabyliśmy przeważnie  w sposób nieświadomy w drodze socjalizacji ( wychowania i uspołecznienia).  To są wszystkie nasze  postawy, nawyki, wzorce reagowania emocjonalnego.Wcześniej pisałam, ze posługujemy się w podejmowaniu decyzji określonymi meta-programami. O  tym czy chcemy się zmienić  czy nie , to nasze JA  podejmuje decyzje. Aby się zmienić należy podjąć decyzję czyli zwerbalizować  co chcemy Żeby zmienić życie na zewnątrz to musi się dokonać zmiana wewnątrz.  Dlatego takie  popularne jest zdanie ze, jak chcesz zmienić swoje życie to musisz najpierw zmienić siebie. Chcesz zmienić świat to zacznij od siebie.
 Krotko mówiąc jeżeli chcesz coś zmienić to zmień to, a nie  narzekaj, że chcesz. To jest tylko udawanie, ze się chce. A może zmienić należy najpierw  swoje lenistwo ?  Czasami się tylko użalamy nad sobą i myślimy , ze fajnie byłoby coś zmienić. Zal dotyczy najczęściej przeszłości bo żałujemy ze czegoś nie zrobiliśmy, albo ze coś zrobiliśmy albo, ze czegoś nie mieliśmy. Emocje żalu wywołują rozczulanie się nad sobą i stajemy się ofiarą własnego żalu. To z kolei osłabia energetycznie, a  użalający się nad sobą człowiek staje się bezradny i mało pewny siebie.   Z  kolei zmartwienia dotyczą najczęściej przyszłości.  Zamartwiamy się o rożne rzeczy......tu zapewne każdy sobie pomyśli czym się zamartwia .  Jest potężna różnica pomiędzy myśleniem o " jutrze" a zamartwianiem się o   " jutro" Myślenie to pewne plany, wizje pomysły bez przywiązania się do wyniku. Natomiast zamartwianie się to snucie w wyobraźni "czarnych "  scenariuszy tak,  jakby to już  było faktem,  a wtedy odczuwane są przykre emocje strachu czy lęku.  Umysł ma to siebie . ze nie odróżnia  wyobraźni od rzeczywistości bo jedno i drugie może wywoływać emocje. Oczywiście różnica dotyczy intensywności tych emocji. Dlatego czytając książkę np. o miłości nigdy nie będzie to   dla nas takim odczuciem, jak wtedy kiedy sami tą miłość przezywamy.  Oglądając  film grozy nie będziemy się bali tak, jakby nas samych to spotkało w rzeczywistości. Dlatego dobrym pomysłem  jest czasami sobie powiedzieć - "jutro się będę martwił." W ten sposób można oszukać umysł , gdy ma  się nawyk martwienia się. Powtarzając  codziennie  z uporem maniaka  możemy przestać się zamartwiać.  Tak naprawdę to też nie wiemy czy dożyjemy jutra, a wiec nasze zamartwianie się  okaże się zbędne.  Jakby nie było to zamartwianie się nic nam nie da, poza przykrymi emocjami. Skoro wyobraźnia działa  na nas, to możemy wizualizować sobie cechy takie jakie chcielibyśmy mieć i wyobrażać sobie siebie tak  jakbyśmy już  je mieli.
Chcąc się zmienić zaczynamy świadomie kreować siebie tak, jak aktor kreuje rolę, którą ma zagrać.  Zmiany dokonują się. we wzorcach MYŚLENIA, ODCZUWANIA, ZACHOWANIA.  Te trzy obszary podlegają zmianie. Trzeba tez wiedzieć, ze jeżeli w każdej dziedzinie życia dostajemy to czego pragniemy, to znaczy ze wzorce myślenia i zachowania mamy takie , które nam  służą. Jeżeli w życiu nie mamy  w jakiś dziedzinach tego czego pragniemy, to należy zmienić   wzorce na inne , które pozwolą realizować pragnienia czy marzenia. Tworzymy w sowim umyśle, w swojej wyobraźni odpowiednie myślokształty.
Do zmiany osobistej potrzebujemy  narzędzi :)  dobra wiadomość jest taka, ze te narzędzia każdy ma przy sobie. O jakie narzędzia zatem chodzi ? to   umysł, który zawsze ma my ze sobą : wyobraźnia, świadomość, zdolność do obserwacji swojego myślenia i swoich przekonań, złapanie  zależności pomiędzy myśleniem ( ocenami, przekonaniami), a odczuwanymi emocjami i wpływem tego na zachowanie.  Zmiana  siebie to projektowanie własnego myślenia czy zachowania  na nowo albo   tworzenie  sobie dodatkowych umiejętności... można sobie  to  dowolnie nazywać, jak kto woli.

I tak np.

 gdy mało Ci  pieniędzy to   poznaj swoje przekonania o  nich,
gdy nie układają Ci się związki to przeanalizuj swoje przekonania o sobie, o związkach , o miłości, o relacjach .
Zaczynamy od zmiany przekonań, a potem wchłaniamy w siebie te potrzebne przekonania czy nawet pewne  założenia.
np. jeżeli masz przekonanie - " już nigdy nikogo tak nie pokocham"  to oczywiście  nie trudno przewidzieć, jak będzie wyglądało nasze działanie, zachowanie czy podejmowane decyzje. Oczywiście, gdy, jakaś  miłość nie wyjdzie to wtedy "łapiemy" takie przekonanie niczym wirusa  i zaczynamy zgodnie z nim postępować. Robimy wszystko, aby udowodnić sobie to, w co wierzymy. W istocie jest to mechanizm obronny bo   tak naprawdę  boimy się ponownego zranienia i  dlatego zamykamy swoje serce i myśli.  W myślach   i w emocjach " zamykamy "  się na  nowe związki czy nowe uczucie.  Podświadomie myślimy, ze w ten sposób unikniemy " emocjonalnego " bólu  czy rozczarowania.







poniedziałek, 16 stycznia 2012

Jak zbudowac pewność siebie ?



W procesie zmiany zachowania, nastroju, osiągania celów warto wspomnieć o pewności siebie. Taki problem przewija się w mailach. Co to jest pewność siebie ? Wielu ludzi mówi ... jestem niepewna siebie ...nie mam pewności siebie. Proponuje się jeszcze głębiej zastanowić i powtórzyć świadomie parę razy te dwa słowa ...pewność siebie. Uzmysłowimy sobie, że pewność siebie to nic innego, jak to, że jestem tu w tej chwili, czytam, widzę, coś słyszę, oddycham, mogę się poruszyć, coś myślę, a więc jest pewne, że żyjesz. Masz pewność siebie, że jesteś, że żyjesz. Zatem skąd się wzięło cos takiego, iż mówimy sobie brak mi pewności siebie ? Na logikę biorąc to absurd...jak mogę być niepewny siebie, skoro wiem, że żyję Mogę być niepewny czy wykonując daną czynność, osiągnę rezultat, jaki chcę. Nie raz słyszeliśmy, że tworzymy sobie różne „prawdy- fałszywe przekonania” we własnym umyśle. Skąd wzięła się niepewność siebie ?

Takiego figla płata nam ego. Ego żyje na linii czasu w przeszłości i przyszłości. Ego jest często pewne co do przeszłości, a całkowicie niepewne, jeżeli chodzi o przyszłość. Gdy chcemy myślenie opierać na faktach, to należałoby stwierdzić, że tak naprawdę to jestem niepewny jutra, a nie, że brak mi pewności siebie. Mamy prawo być niepewni jutra. Niepewność zatem dotyczy przyszłości, a w umyśle powstaje uogólnienie dotyczące osobowości (samego siebie) czyi braku pewności siebie. Im bardziej martwimy się przyszłością, im więcej myśli dołujących, tym bardziej niepewność siebie wzrasta. Akceptacja swojej niepewności jutra czy braku pewności jutra uspokaja wewnętrznie. Świadomość, że dziś sobie poradziliśmy może dodatkowo budować pewność, że skoro dziś sobie poradziliśmy, to jutro tez sobie poradzimy. Czasami jednak bywa tak, że, jak dziś cos nie wyjdzie, to katujemy się tym, nazywając to porażką, skupiamy się na niej, oceniamy się bardzo krytycznie, a w ten sposób rozwijamy w sobie strach. Strach z kolei sprawia, że bardziej boimy się podejmować działania, bo może nas spotkać „porażka”. Niektórzy ludzie ze strachu przed porażką nie podejmują się wielu zadań, skazując się tym samym na niezadowolenie z siebie, zanim zaczęli cokolwiek robić. Kiedyś czytałam, że słowo porażka można sobie nazwać inaczej ponieważ dla umysłu niezmierne istotne jest, jakich słów używamy. Za określonym słowem kryją się emocje. Za słowem porażka stoi emocja negatywna dla nas- brak zadowolenia, strach, złość. Zatem jest słowo, jest emocja. Jakim słowem można zastąpić słowo porażka ? Przecież to tylko słowo ...to my oceniamy, nazywamy, a gdybyśmy tak nazwali, że to nieudany rezultat naszego działania ? Przecież to chyba normalne, że jak coś robimy, to możemy potrzebować paru prób, aby coś wyszło. Czy możemy sobie dać prawo do błędu? Oczywiście, że możemy. Czy pewność siebie ucierpi na tym, że damy sobie prawo do błędu czy nieudanego rezultatu naszego działania ? Czy ktoś jest doskonały i wszystko zawsze mu wychodzi ? Ludzie, którzy mówią brak mi pewności siebie, często zamartwiają się przyszłością. Wtedy pytam — czy jesteś pewny, że dożyjesz jutra ? Pada odpowiedź nie- oczywiście, że nie, bo kto z nas jest pewny, że dożyje jutra ? To po co się martwić o przyszłość ? Myśleć o jutrze możemy, a nawet jest to tez wskazane, mamy prawo snuć plany, cele, czy zadania do wykonania. Jednak jest duża różnica pomiędzy myśleniem o jutrze a martwieniem się o „jutro”. Myślenie to plany, koncepcje, możliwe strategie z poprawką na ewentualne niespodzianki, czyli zmianę planu w razie czego. Martwienie się o jutro to snucie „ czarnych scenariuszy”, rozwijanie myśli – nie dam rady, to znowu mi nie wyjdzie, jak tam pójdę,to będę się bać, mogą mnie zwolnić, pewnie nie znajdę pracy itp. Martwienie się często „paraliżuje” działanie. Jak spojrzymy wstecz to zdecydowana większość spraw, o które się martwiliśmy,w ogóle się nie spełniła.

Czasami nawet tworzymy sobie rzeczy, które nie miały miejsca, nazywam to „dokręcaniem” sobie filmu, czyli czegoś jeszcze gorszego niż było w rzeczywistości – niektórzy mówią sobie, a co by było, gdyby to się stało...... a że wyobraźnia wpływa tez na nasze samopoczucie, to wiadomo, że poczujemy się fatalnie, czyli tak, jakby ten wymyślony czarny scenariusz był faktem.

W podsumowaniu można stwierdzić, że pewność siebie nie dotyczy tak naprawdę osobowości jako jakiejś stałej cechy, a bardziej naszych strategii myślenia, a także związana jest z naszym ego i niepewnością dotyczącą jutra. Dlatego warto zadbać o stany emocjonalne i utrwalić je w sobie, gdy poczuliśmy pewność, że nam coś fajnie wyszło. Jeżeli jeszcze ze swojego słownika wyeliminujemy słowo porażka, a zastąpimy je np. inny rezultat naszego działania niż oczekiwaliśmy ,to nasze samopoczucie i chęć do działania znacznie wzrośnie.

Jak zbudować pewność siebie? Mam nadzieję, że powyższy artykuł daje wskazówkę, jak to zrobić, a ponadto właściwie nic budować nie musimy, ponieważ mamy pewność, że żyjemy. Co najwyżej możemy zmienić swoje strategie myślenia i przekonanie, iż " brak nam pewności siebie". Dać sobie prawo do błędów, czyli nabrać dystansu do siebie, czasami sobie pożartować z samego siebie, gdy coś nie wyjdzie i cieszyć się z tego, co wychodzi i mocno się pochwalić. Czasami czekamy tylko na pochwały innych ludzi, a zapominamy wzmocnić. SIEBIE dobrymi ocenami, czyli słowami.